Dziewczyny nie wiem jak mam wam podziękować za te słowa.... życzę aby was też spotkało takie szczęście. Dla mnie ostatnie miesiące były okropne, już machnęłam ręką na wszystko. Lekarz zalecił przerwę do końca roku, a ja myślałam że takich beznadziejnych przypadków już nie chce leczyć, byłam załamana i ryczałam z byle powodu i gdy tylko pomyślałam o dziecku. Tempki też nie badałam bo po co. A tu proszę. SZCZĘŚĆIE. Jestem jeszcze w szoku, w poniedziałaek mam wizytę.
Anja miałam robioną laparoskopię z elektrokauteryzacją jajników (ze wzgędu na pco) a przy okazji sprawdzoną drożność jajowodów -było ok. Efekt laparoskopii przyszedł dosyć późno, dopiero po 7 miesiącach owulacja wróciła. A czyałam że nawet w pierwszym miesiącu po laparo zdażały się ciąże.
Pozdrawiam was ciepło!!!