reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jak zawołali mnie do gabinetu to było wielkie zdziwko, że nie ma męża/partnera/kolegi z klasy … i, że z dzieckiem nie można. Noooo to chyba ja jestem jedyna w kolejnej ciąży 🤬🤯

Jutro zawiozę małą do męża do pracy i pojadę sama .. co za cyrk 😬. Pierwszy raz mnie gdzieś nie wpuścili z dzieckiem.
A to na chwilę nawet jakaś pielęgniarka, pani z recepcji mała się zająć nie mogła jak już mieli problem żeby była w środku?!
Co za ludziska :-/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry