Molla oczywiście masz rację, można a nawet trzeba oszczędzać
tylko my jak się leczymy to z nas zdzierają kasę gdzie się tylko da.... taka prawda, dosyć, że za invitro płacimy krocie to jeszcze te recepty 100% płatne. Wrrrrrrr jak macie możliwość coś załatwić na fundusz albo na receptę ze zniżka to korzystajcie
Ja powiem o swoim przykładzie, jestem po dwóch pełnych transferach invitro i jednym transferze z mrozaczków, byłam ostatnio u ginekologa szanowanego w olsztynie skasował mnie na 180zł i nawe cytologii nie chciał zrobić, bo miałam aktualna z czerwca 2013r. Zapytał się mnie o co chodzi to muopowiedziałam swoją historię o invitro a on do mnie, że plecił by klinikę w białymstoku mam 500km do niej i tam podeszła do kolejnego invitro,bo invicta robi wiele niepotrzebnych badań. Chciałam żeby mi zrobił laparoskopie czy histeroskopie ale zapytał po co? No to mu odpowiedziałam żeby sprawdzić czy nie mam zrostów, polipów endometriozy, czy wrogiego sluzu. Stwierdził, że te schorzenia które mu podałam nie trzeba diagnozować, bo robimy invitro..... i weź człowieku bądź tu mądry....
to pewnie nie mam się czym przejmować ale na najbliższej wizycie pokarze lekarzowi niech spojrzy fachowym okiem. Dzięki :*
już zaciskam kciuki za wysoką betę!