Witajcie dziewczyny,
Niektore kojarze z watku o iui , przez chwile sie wypowiadalam .
Teraz trafiam tutaj , chcialabym dolaczyc. Podczytuje was stale .
Moze cos o mnie?
Staramy sie juz ponad 2 lata, problem lezy u mnie; PCO, bezowulacyjne cykle- co za tym idzi
kompletny zanik miesiaczki.
U partnera wszystko "gra".
Podjelam decyzje o in vitro po 3 nieudanej iui.
Nie bardzo mam z kim o tym pogadac.
Mam wrazenie ,ze moj M nawet w polowie nie rozumie tego co ja czuje, a temat in vitro stal sie tematem tabu u nas w domu. Nie wiem dlaczego tak sie stalo, przy iui rozmawialismy - czulam male wsparcie/ teraz czuje , ze ze wszystkim jestem sama.
Moze to przez ciagla prace i brak czasu i checi na cokolwiek?
W czwartek lecimy na wakacje mam nadzieje, ze cos sie po nich zmieni , ze jest nam to potrzebne.
Juz 2 miesiac lykam tabl antykoncepcyjne , kolo 15 wrzesnia mam spotkac sie z lekarzem sprobujemy zrekonstruowac cykl i podjac probe ivf.
Lecze sie w Poznaniu w MedArcie u dr Żaka.
Czy moge na was liczyc?
Wszystkim , ktorym sie udalo szczerze gratuluje- to jednak daje nadzieje

Mam nadzieje tego juz niedlugo doswiadczyc, pozdrawiam!