A ja 4dpt. Oprocz lekko bolacych (.)(.) jak to po progesteronie i kilka ukluc wczoraj w obrebie macicy nic. Zaden glutek sie nie powtorzyl. Nie mogloby byc tak ze nagle jest jakis..."znak"? Wszystko dzielnie znosze i nie marudze...ale to czekanie sprawia ze staje sie najbardziej zrzedliwa..narzekajaca baba na swiecie... gdzie tam jeszcze tydzien...
Przy ostatnim transferze (udanym) profesor kazał mi podłożyć piąstki pod pupę, wcześniej nigdy żaden lekarz o to nie prosił, ani przy iui ani przy ivf, może to ma jakiś związek, nie wiem. 
