reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dr powiedzial ze nie beda dzwonic i moge miec dodatkowa konsultacje u embriologa ale to beda tylko jakies czesciowe info a do soboty moze sie jeszcze wszystko zmienic...
 
aisa to współczuję, chociaż może to i lepiej;-) mniej stresów, u mnie zadzwoniła pani embriolog powiedziala ile komorek pobrali, ile bylo nie dojrzalych, czy zdegenerowanych i ze zaplodnili tyle ile chcielismy, nawet parametry nasienia męża mi powiedziala ;-) a nastepnego dnia dzwonila powiedziec ile komorek sie zaplodnilo;-) a potem juz nie, wiec tez czekalismy w nie wiedzy;-(
 
Aisa79 no ja mialam co dziennie telegfon od embriologa jak tam sie maja moje zarodki.. czy sie zaplodnilo i ile i jak sie rozwijaja.. pamietam ze nie zadzwonili do mnie po 5 dniach odsnosnie moich pozostalych wiec zaczelam myslec co i jak wiec sama zadzwonilam.. odpowiedzial mi wtedy embriolog ze mial do mnie dzwonic jutro... powiedzial wtedy ze mam 3 blastki zamrozone...:tak: chyba wole jednak wiecej wczesniej niz sie dowiedziec w dniu transferu ze cos nie tak...hmmm
 
ktoras pisala o tylozgieciu macicy to nie jest powod bezplodnosci ja tez mam tylozgiecie i żaden lekarz mi nie powiedział ze to jakas przeszkoda tym bardziej ze moja mama ma ciaze miała bez problemu i zaszla tez bez problemu moja... pozatym polowe kobiet z mojej rodziny to ma bo to tez się dziedziczy :)))
Też mam tyłozgięcie. W ciążę zaszłam naturalnie. Urodziłam przez cc, ale to nie wynik tyłozgięcia :)
Niestety naturalnego cudu brak, ale raz się udał wiec oki :-)
 
Cześć dziewczyny

Aisa79 - Właśnie wpadłam z pracy i biegiem do komputera żeby sprawdzić jak u Ciebie. Widzę że bardzo dobrze. Trzymam kciuki teraz za Twoje zarodeczki. W sobotę masz transfer czyli będziesz miała blastki podane. Superowo:-). Ja bym na Twoim miejscu zadzwoniła wcześniej żeby powiedzieli Ci ile jest zarodków i jak się mają. Swoją drogą to zawsze tak miałam że byłam na bieżąco informowana a to już moja 3 klinika. Jak coś to dzwoń najwyżej Ci nie odpowiedzą chociaż łaski nie robią.

Komóreczka - Radzę Ci żebyś już nie czytała o komórkach na necie bo niepotrzebnie się denerwujesz. Niestety stało się jak się stało i nic już nie jesteś w stanie zrobić. Masz dużo komórek i na 100% będziesz miała jakieś zarodki. Przykro mi że te rozterki musisz przechodzić i rozumiem że jesteś wściekła na M. Ja też bym była ale taka jego natura. Mam nadzieję że nie wybuchniesz kiedyś bo może to Twojego M jeszcze bardziej zestresować a co gorsze zablokować. Postaraj się uspokoić i nie płacz po kątach bo serce się kraje. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry