reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kto po in vitro?

reklama

:-) kciuki za calineczkową wizytę oraz za Luize i maluszki :tak:


STYCZEŃ

14: calineczkaa - wizyta kontrolna
14: Luize - podglądanie maluszków


16: kikifish - wysoka beta
17: GizaS - punkcja
23: ying -ying - przygotowanie do criotransferu
24: coleta - wizyta przed stymulacyjna
26: Olusia - podglądanie maluszków
30: calineczkaa - początek stymulacji
30: Hess - początek stymulacji
Solostar - udany criotransfer

LUTY

04: Aisa79 - badanie kolposkopowe
04: justys8782 - podglądanie maluszka
09: Olusia - echo serduszek

MARZEC

Yplocka1 - udana stymulacja
 
Ostatnia edycja:
Sykatynka, jeśli jest wysoka, ja jednak poczekałabym z kolejnym podejściem, przynajmniej tak zalecała Pani genetyk jednej dziewczynie z innego forum. Dokładnie przestudiowałam jej wątek, ponieważ była nosicielką tych dwóch mutacji jak ja, w układzie heterozygotycznym. Poroniła 3 razy, zanim dowiedziała się, że jest nosicielką. Była na konultacji u genetyka, który kazał jej ewidentnie zmierzyc poziom homocysteiny, i jeśli będzie wysoki, to zbić go koniecznie i dopiero wtedy starać się o ciążę. Co prawda miała homocysteinę taką jak ja, jednak on przystawał przy swoim, miała pół roku suplemtenować się i dopiero się starać. I faktycznie po tym okresie zaszła w ciąże, która donosiła, chyba też dzięki clexanowi, bo tego wczesniej nie brała, a cały ten zespół antyfosfolipidowy miała ok, a clexanu brała dawkę 0,4, niska, ale nie zaszkodziła, tylko była zabezpieczeniem swojego rodzaju i kto wie, może dzięki niemu ma synka;-)
Tak więc piszę radach tego genetyka, u kótrego ona była, czyli najpierw popracować nad zmniejszeniem jej poziomu. Ja wiem, że lekarze po macoszemu traktują temat tych mutacji, ale czego My się nie dowiemy, nie wyszukamy, tego nikt Nam sam nie powie....
 
Kate ja nie tylko mieszkanie zapuściłam ale również siebie...... przez te wolne pozwoliłam sobie z napojami gazowanymi oraz słodkimi, słodyczami i w ogóle z jedzeniem i dzięki temu przytyłam :-(wyglądam jak kupa nieszczęścia ;-)ale od poniedziałku wróciłam do diety od mojej dietetyczki, nie pije słodkich napojów, nie jem słodyczy i zaczynam się brać za siebie bo to moje użalanie się nad sobą w niczym mi nie pomaga wręcz odwrotnie dołuje :-(zadzwonie do mojej pani psycholog i wrócę na terapię chociaż mój mąż twierdzi że ona nic nie daje bo i tak ciągle świruje o dziecko. Muszę się ogarnąć bo inaczej zostanę sama ......... mój mąż też to przecież przechodzi tak samo jak ja chociaż tego nie pokazuje, widzę że on odpuścił już sobie i żyje inaczej a ja nadal nie umiem............Boże powiedzcie mi jak przestać myśleć o dziecku? jestem żałosną głupią dziewuchą która żyje tylko tematem dziecka....... najwyższy czas to zmienić i zacząć żyć pełną piersią.
P.S. mam takie nerwy w dniu dzisiejszym, że wszystko mnie wkurza, nawet jak facet na światłach się patrzył to mnie zirytował i oczywiście na wszystkich wyje...... masakra jestem złą kobietą :-)

Kiki trzymam kciuki aby beta była pozytywna.
 
Kate, dzięki;-)
Dam znać co i jak po wizycie:-)Ale tylko wezmę skierowanka na badanie krwi, nie wiem, czy dziś mnie będzie badał, chyba nie:-)
 
bunieczek29 ja tez przytyłam po stymulacji. Od 2 miesięcy chodzę na siłownie i prawie wszystko spadło, bez diety itp. Więc polecam ruch, człowiek dużo lepiej się czuję, endorfiny buzują , życie jest łatwiejsze do zniesienia:-p
Ja nie wiem czy mogę normalnie żyć i zapomnieć o posiadaniu dzieci.Ciężko jest patrzeć na coś czego się nie może mieć...Kiedy druga strona się realizuje jako ojciec czy matka, a ty nie możesz, mimo że mogłabyś....po prostu nie da się zapomnieć, trzeba zagryźć zęby i jakoś żyć..
 
Kate mozesz miec pewnosc ze tej drugiej stronie tez nie jest latwo. Ja mam swoje dziecko z poprzedniego malzenstwa. Mimo to potwornie pragne miec maluszka z moim obecnym mężem i nie do konca dla siebie ale dla niego. Nie moge zniesc mysli ze to przeze mnie , przez to ze wybral mnie na żonę nigdy nie uslyszy slowa " tato
 
Nie uslyszy smiechu swojego dziecka.

Bunieczek mysle ze Twoj mąż nie przestal o tym myslec. Mi tez sie wydawalo do niedawna ze moj odpuscil....ale od dwoch dni dopytuje sie czy dostalam @ i czy zatankowalam samochod ...;)
 
reklama
Asia_77 myślę, że doskonale rozumiesz mojego M:-p. Natomiast jak ma się chociaż jedno dziecko, to łatwiej moim zdaniem jest znieść stratę. Z drugiej strony, musiałabym być w obu sytuacjach naraz żeby stwierdzić komu jest ciężej.. A nawet jak to ustalimy to i tak ciężko jest żyć z kimś kto ma dzieci, moim zdaniem ciężej niż zdecydować się na życie bez dzieci i nie mieć ich wcale. Ja bym wtedy wyjeżdżała, żyła pełnią życia, ale dziecko kosztuję..Nie pojadę za lepszą pracą bo jesteśmy tutaj uwiązani.. Z chęcią miałabym te ograniczenia ale swoje własne:-p Takie związki są bardzo ciężkie, i nie każdy jest sobie równy. Bo jedne są dużo bardziej ciężkie w swojej ciężkości:-p
 
Do góry