Sykatynka, jeśli jest wysoka, ja jednak poczekałabym z kolejnym podejściem, przynajmniej tak zalecała Pani genetyk jednej dziewczynie z innego forum. Dokładnie przestudiowałam jej wątek, ponieważ była nosicielką tych dwóch mutacji jak ja, w układzie heterozygotycznym. Poroniła 3 razy, zanim dowiedziała się, że jest nosicielką. Była na konultacji u genetyka, który kazał jej ewidentnie zmierzyc poziom homocysteiny, i jeśli będzie wysoki, to zbić go koniecznie i dopiero wtedy starać się o ciążę. Co prawda miała homocysteinę taką jak ja, jednak on przystawał przy swoim, miała pół roku suplemtenować się i dopiero się starać. I faktycznie po tym okresie zaszła w ciąże, która donosiła, chyba też dzięki clexanowi, bo tego wczesniej nie brała, a cały ten zespół antyfosfolipidowy miała ok, a clexanu brała dawkę 0,4, niska, ale nie zaszkodziła, tylko była zabezpieczeniem swojego rodzaju i kto wie, może dzięki niemu ma synka;-)
Tak więc piszę radach tego genetyka, u kótrego ona była, czyli najpierw popracować nad zmniejszeniem jej poziomu. Ja wiem, że lekarze po macoszemu traktują temat tych mutacji, ale czego My się nie dowiemy, nie wyszukamy, tego nikt Nam sam nie powie....