Patija
Mamusia Krecika i Lusi
Co do makaronu to ostatnio dałam Konradowi troche i nie miksowałam tylko rozdziabałam widelcem. Ale Konrad nie ma kłopotów z grudkami w jedzeniu
Czasami daje mu tez troche klusek lanych z zupy Oli, bo je uwielbia.
Jogurtów mu jeszcze nie dawałam, ale chyba spróbuje.
Pozatym jest z niego mały chrupkożerca, jakby mógł to by chyba całą paczke zjadł, popijając wodą z butelki.
Te kalendarze żywieniowe ciągle się zmieniają , kazdy mówi co innego i zaczynam sie zastanawiać czy jest senns się tego wszystkiego trzymac. Ja Ole całkiem inaczej żywiłam, i uwazałam ze tak jak mówią jest najlepiej dla dziecka. A dziś juz co innego jest najlepsze. Czyli wychodzi ze Ole żle żywiłam. Więc teraz już nie czytam tego wszystkiego, kiedyś nasze babcie nie miały zadnych kalendarzy.
A z 3 tygodnie temu dałam Konradowi pierwsza truskawke z działki, teraz z raz w tygodniu jestesmy na działce, to mu daje i wcina kilka - nic mu nie jest.
I jeszcze 3 dni temu ugotowałam mu na parze cwiartke pomidora z marchewka i kurczaczkiem, taka niby pomidorowa. Bo ostatnio cos zwykłe warzywne mu nie podchodziły, a tę zjadł z apetytem
Jak narazie nie ma zadnych objawów niepokojących

Czasami daje mu tez troche klusek lanych z zupy Oli, bo je uwielbia.
Jogurtów mu jeszcze nie dawałam, ale chyba spróbuje.
Pozatym jest z niego mały chrupkożerca, jakby mógł to by chyba całą paczke zjadł, popijając wodą z butelki.
Te kalendarze żywieniowe ciągle się zmieniają , kazdy mówi co innego i zaczynam sie zastanawiać czy jest senns się tego wszystkiego trzymac. Ja Ole całkiem inaczej żywiłam, i uwazałam ze tak jak mówią jest najlepiej dla dziecka. A dziś juz co innego jest najlepsze. Czyli wychodzi ze Ole żle żywiłam. Więc teraz już nie czytam tego wszystkiego, kiedyś nasze babcie nie miały zadnych kalendarzy.

A z 3 tygodnie temu dałam Konradowi pierwsza truskawke z działki, teraz z raz w tygodniu jestesmy na działce, to mu daje i wcina kilka - nic mu nie jest.
I jeszcze 3 dni temu ugotowałam mu na parze cwiartke pomidora z marchewka i kurczaczkiem, taka niby pomidorowa. Bo ostatnio cos zwykłe warzywne mu nie podchodziły, a tę zjadł z apetytem
Jak narazie nie ma zadnych objawów niepokojących
Z jedzeniem Paula nie ma problemów zjada chyba wszystko i coraz częściej podaje jej jedzonko z grudkami;-) Jadła już truskawki z działki i czeresienki ale tylko po troszku i bardzo smakowało,uczulenia nie było....Skórke od chlebka czasem dostanie ale my razowy jemy więc jak w sklepie braknie i jesteśmy zmuszeni kupić biały to wtedy dajemy. 

Zaliczyłyśmy też pierwszą skórkę od chleba.
kaszki to najgorsza trucizna.Tylko by jadł zupki na okrągło. Mleczko wypija tylko jak się obudzi, bo chyba jest tak głodny, że wszystko co by mu się dało to by zjadł. Rozmawiałam nawet z naszą pediatrą i powiedziała, że mam spróbować krowiego mleka mu podać,zrobić np. budyń, ale nie taki z paczki tylko robiony samemu,tylko nie wiem jak