reklama

kuchnia Malucha

dziewczyny skoro nie chca pic to widocznie sam cyc im wystarczy:-)tym tez spokojnie sie napija:tak:
u mnie podobnie seba jada zupki choc najchetniej te sloikowe jaednak ja sie nie poddaje i staram sie zeby jadl to co mama ugotuje:tak:desery kupuje z gerbera te z jogurtem i bez je kaszki i pije dosc duzo kupuje tylko soczki z bobo fruta nektary rozcienczam z woda:tak:je serki bakusie lub danonki kisiel biszkopty chrupki herbatniki:tak:no i oczywiscie musi koniecznie sprobowac tego co mama ma na talerzu bo ja nie to wielki raban:rofl2:
 
reklama
Moj maly glownie cyc ale daje sie przekonac do "doroslego" jedzonka, gotowanego przez mame:-)
Ale zalezy to od pogody i jego nastroju.Jak jest goraco to tylko cyc i herbatka z kubeczka.Jak nie ma nastroju to tez nie bedzie jadl.Ostatnio wcinal az milo i to spore porcje,popijajc cycem, a dwa dni ma strajk i nic nie chce oprocz cyca:-)
Zdanie swoje ma i charakterek tez i byle tak dalej:-)
Tylko niech mamy czasem slucha...



Albumy - Onet.pl Foto
Albumy - Onet.pl Foto
 
Po pobycie w szpitalu i na oglądaniu się dziecięcych tragedii (małych i dużych) naszło mnie na refleksję i nie bardzo wiedziałam gdzie się z tym zaczepić i chyba tu będzie najlepiej. Chodzi mi o to, że mamy mają różne pomysły na wychowanie swoich dzieci, karmienie itp. i to nie zawsze są mądre pomysły. Była ze mną dziewczyna z 5 miesięcznym synkiem dla którego ciocia hoduje ekologicznego kogutka i marchewki, a babcia dla zdrowia przyniosła mu danonka :confused2: albo druga historia - 7 miesięczne dziecko z krwią w kupie. Karmione przede wszystikm piersią i humaną, bo z apteki ("nie ten szajs bebiko" - to cytat), a matka co chwilę na fajkę biegała. Może ja przewrażliwiona jestem, ale to mnie tak zabolało - taka bezmyślność.
 
Nic nie poradzisz ale rzeczywiście - przykro takie rzeczy ogladac :no:
Człowiek by swojemu dziecku nieba przychylił i nigdy nie zrozumiem tych matek, które eksperymentują na bobasach :no:
 
Moja sasiadka dziecko karmo mlekiem niebieskim w proszku, a tesciowa biega za malym i schabowego mu wciska i twarozek z surowym jajkiem:confused2:Malo zawalu nie dostalam.Lolek je juz wiekszos jedzonka ale przygotowanego dla niego, i pyz z miesem mu nie daje choc slyszalam, ze mam mu dawac:crazy:Kiedys dzieci tak karmiono i nie przetlumaczysz, ze teraz jest inne podejscie i dziecko to nie smietnik.Moj maly biszkopty wcina i chrupki kukurydziane i babcie boli, ze chrupki sa zwykle a nie smakowe.I nie dociera do niej, ze skoro maly grubiutki, zdrowiutki i wesoly to nie stanie mu sie krzywda, jak czekolady nie dostanie i urazona jest bo mu nie daje jak przyniesie.Wiec co sie dziwic niektorym mamom, ze nie wiedza co dawac dziecku jak ciagle slysza, ze danonki dobre?I to mowia niektorzy lekarze!A potem sie zastanawiaja czemu dziecko brzuszek boli:-(A te matki, ktore pala to wzbudzja we mnie obrzydzenie, najchetniej by, im te fajki na twarzy rozplaszczyla, ochyda...
Ach szkoda gadac..
.Moje dziecko nadal strajkuje i wczoraj ledwo zjadlo troszke zupki marchewkowej, dobrze, ze cycowy to z glodu mi nie padnie;-)No nic dzisiaj mu ugotuje groszkowa zupke, moze zielona mu zasmakuje hi hi
Ile zoltka dajecie dzieciaczkom bo ja juz zglupialam.Mam dawac cale co drugi dzien czy pol co dziennie?????



Albumy - Onet.pl Foto
Albumy - Onet.pl Foto
 
Do końca 9 miesiąca pół żółtka co drugi dzień. Tak podają w tych schematach. Mój Kubek też strajkuje. Nie jeżadnych warzyw, więc i żóltka nie je ostatnio. No przecież nie dodam mu do jogurtu.

A co do pomysłów na wychowanie Kasiu nic nie poradzisz. Ilu ludzi tyle pomysłów. Moja bratowa karmiła piersią i też jarała fajki, "bo miała stres" jak twierdziła potem. Jaki stres nikt nie wie. Dziś jej syn ma 6 lat, spora niedowagę i je tylko chipsy albo i też nie. Ona baztroska.
 
reklama
Hohoho...No to pewnie gdybyśmy się z Bodzinką spotkały, to miałabym pełno fajek rozpłaszczonych na twarzy :baffled:.Bo paliłam i nadal palę.Ci, co nie palą, nigdy nie zrozumieją ale to wcale nie jest takie proste - po prostu rzucić palenie.Z tym że ja piersią nie karmię, ale jak karmiłam to popałałam.Jak nie zapaliłam to bez kija nie dało sie do mnie podejść, a jak wiadomo nastroje matki odbijają się na dziecku.I wcale nie chcę się jakoś głupio tłumaczyć.Po prostu to jest nałóg.
Dlaczego nie ma nagonki na kobiety, które podczas ciąży i jak karmią piersią wypijają hektolitry kawy??No chyba że kawa zdrowa jest :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry