reklama

kuchnia Malucha

Inna no super apetyt ma twoje dziecie, moj Malutek odmawia ostatnio jedzenia, po kilka lyzeczek wcina, cycy tez nie bardzo ale to przez zabkowanie.Strasznie cieroi to i apetytu nie ma:-(
Buraczki ja podaje, gotuje i do zupek dodaje, miksuje z reszta skladnikow i babel wcinal az milo:-)
Az bylam zdziwiona.Nic mu nie bylo z wyjatkiem buraczkowej kpki ale to normalne;-)




Albumy - Onet.pl Foto
Albumy - Onet.pl Foto
 
reklama
oświadczam wszem i wobec że Lilka wczoraj jadła ciastka z czekoladą pod ogórka kiszonego:szok::szok::szok:. nie pozwalała sobie wyjąc tego z ręki. ale na szczęście nic jej nie jest,na razie....
 
aniii, wyrafinowany smak ma Twoja córcia, nie ma co :-D.

Moje dziecko jadło dzisiaj krem ze szpinaku z ziemniakami.Jakoś poszło, z małym bólem.I wcale się nie dziwię.;-)
 
wow Anii odważna jesteś,czekolade już testowałaś;-)

Paulisia szpinakiem też nie pogardzi ale cos ostatnio marnie je,pewnie przez te upały...tylko 3 posiłki dziennie i najlepiej jakby to było mleczko...ostatnio prubowała biszkopciki-smakowały:tak::tak::tak:i jogurcik naturalny ale lepszy sam niz z owocami;-)jeszcze musze zatestować te no....nie krakersy tylko...no żesz jak to sie nazywało??????????:zawstydzona/y:
 
kaira moze o herbatniki chodzilo:tak:
a moj je juz parowki takie dla dzieci i smakuja mu :-)a tak ogolnie to ostatnio jada jak myszka strasznie malo:-(ale za to pije litrami:szok:
 
Hmmm...To chyba tylko Oliwka taki żarłok...Upał nie upał, zjeść swoje musi.Wypić też.W ciepłe dni wypija ok. litra soczków.A zjada rano mleczko, na drugie śniadanko słoiczek, na obiadek słoiczek (przy dobrym apetycie dwa) i na kolację mleczko.

Kaira, bardzo ciekawa jestem o co Ci chodziło ;-)??

Oliwka to nawet wczoraj pół frytki zjadła :-D.Lubi też pociamkać sucharki albo wafelki ryżowe.:tak:
 
no Kaira też tak pomyślałam o tych herbatnikach...?
Inna niezłe pragnienie ma w takim razie Oliwka. Lilka z kolei pije bardzo mało, jak jest skwara to strasznie się poci i mało sika. ale jakoś nie mogę jej zmusić do więcej...
po ucztowaniu Lilce nic nie było a bardziej obawiałam się ogórka kiszonego niż czekolady. oznajmiam że dawała to moja siostra nie ja, sama bym się chyba na to nie zdecydowała. a wczoraj Lilka jadła fasolkę...najpierw w zupce a potem ode mnie z talerza...a jaki był wrzask jak jej wyjmowałam z ręki jak malutki kawałek został. no i brzuszek nie bolał...
 
Anii - ciacho z czekoladą pod ogórka kiszonego - mmm... te smaczki znam z okresu ciąży :happy2:

Mój potwór ma gdzieś nowe smaczki. Słoiki je, owszem ale żeby spróbować jakiegoś owocka do łapki albo ogóreczka - :no: Trzyma w łapce jak zabawkę.
 
reklama
Ewa dziękuję Ci bardzo:-) tak chodziło mi o herbatniczka:tak:je często mam zaniki słów:-D

Moja córcia pije teraz więcej ale nie wiele więcej niż normalnie i też mało siurka,za to się okropnie poci:crazy:wszystkie brudy się do niej lepią,prysznic jest pare razy dziennie no i potówki się już na karku zrobiły a w samym pampku lata:eek:

Nowy dzisiejszy samk-krupniczek-bleeeeeeee;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry