reklama

kuchnia Malucha

Zgadzam sie z Bodzinką. Magdusia tez na początku nie chciala tknąc zupek z grudkami. Jak coś nie było gładkie to było nie jadalne. Ale powoli się przekonała i teraz rozgniatam jej zupki tylko widelcem. Będzie dobrze, próbuj dalej!:tak:
 
reklama
Megusek u mnie to samo. Najpierw krztuszenie się i zaciskanie buzi, a teraz bezproblemowo. Spróbuj ciastek lub chlebka czy też buły, niech sam pomemła..Na ostatniej wizycie lekarka powiedziała, by dawać małej chlebek z masłem i tak robię. Uwielbia to. Jak tylko siadamy do stołu, ona z nami i domaga się swojej porcji.
 
u nas to samo bylo ale jak dalam marcie ciasteczka ryzowe lub biszkopty i chlebek sama nauczyla sie jesc kawalki i teraz bez problemu je:-), mi w przychodni poradzono ze mimo dziecko nie chce trzeba je uczyc aby uniknac wlasnie ciaglego mielenia starszym dziecia powodzonka:-)
 
a u nas odwrotnie Sara nie je papek....zamyka buzię i kreci głową- wiec je to co my!hehe- no prawie- choc ostatnio straciła apetyt- np wczoraj była pomidorówka z ryzem- i ryz był ble....cwaniara wywala jezyk i palcami wyciagała ryz przy czym było łełełe:wściekła/y:a w kuchnie pobojowisko!!!
za to lubi chlebek z masełkiem, ogórki i pomidory i parówki Morlinki no i arbuz the best!!!
Megusek i Kubek polubi memłanie!!!:tak:
 
Meggi u nas podobnie Mati najchętniej jadł by to co my , daję mu np chlebek z masłem, a w ogóle nie chce jeść kaszek tylko zupki , czasem deserek, za to jogurciki uwielbia.
 
My też mamy problem z ciamcianiem. Gładka masa albo nic :dry: Zapytałam nawet pediatry czy to normalne, że ona ma ten odruch wymiotny. Powiedział, ze to jej widzimisię i żeby ją szybko przyuczać, bo im starsze dziecko tym trudniej. Tylko mądrala nie powiedział jak :confused: Daję jej chrupki kukurydziane, próbowałam parówek i warzyw ale ta paskuda tak się krzywi, że odbiera apetyt wszystkim przy stole ;-):laugh2: No nic, trzeba próbować dalej - najlepiej w pobliżu dużej wanny w łazience obitej folią malarską :dry::laugh2:
 
U nas tez ostatnio pomidorek na pierwszym miejscu!:-D Ogórka też próbowała ale nie chciałam jej za pierwszym razem dawac za dużo. Madzia uwielbia wszelkie kwaskowate owoce i warzywa a jak są jeszcze czerwone to mmmmm...:biggrin2: A do tego ugotowane ziemniaczki, które bierze w całości do rączki i zajada aż miło!:-)
 
U nas dzis cos soe ruszylo z jedzeniem.Maly az sie trzasl do parowki:-)A dzis dostanie odgora, moze tez mu zasmakuje;-)Jak czytam co palaszuje wasze dzieci to z lekka w panike wpadam bo moj maly nawet polowy tego nie chce.Pluje i odpycha mi reke.:baffled:Mam nadzieje,ze to dlatego, ze cycek gora no i zabale ida a nie, ze niejadek bedzie:-(


 
reklama
melduję że Lila na wyjeździe jadła prawie wszystko /no oprócz ryby/ i nic jej nie było. czyli uczulenie ma na coś co jest u mnie w domu...niestety moje dziecko jak widzi że ktoś coś je to domaga się koniecznie tego samego...w efekcie Lilka waży już 8 kg:szok::szok::szok:;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry