Agapa specjalnie dla Ciebie kilka możliwości co do kremu tortowego:
Straciatella :
0,5 l śmietanki kremówki ( mocno schłodzonej)
tabliczka czekolady
śmietanfix lub żelatyna ( 2 łyżeczki)
2 łyżki cukru pudru
kilka kropelek olejku zapachowego ( wanilia)
Chyba nie muszę tłumaczyc sposoby ubijania śmietany, do ubitej już dodaję startą tabliczkę czekolady, cukier, olejek, i na koniec opakowanie śmietanfixu luz dwie łyżeczki rozpuszczonej i przestudzonej żelatyny. Wszystko mieszam i już.....
Na tort "pijana wiśnia" - lubię delikatne kremy więc ja zawsze robię ze śmietanki, ale można tradycyjnie z masełka.....
Ze śmietanki:
oczywiście śmietanka 0,5 litra ( schłodzona i ubita),
kakao ciemne ( ok łyżki stołowej, jeśli ma za mało intensywny smak dodaje jeszcze jedną)
2 łyżki cukru pudru
śmietanfix
łyżka wódki lub nalewki wiśniowej ( którą zresztą nasączam tort

)
wiśnie w zalewie
Wszystkie składniki , prócz wiśni, łączymy ze sobą. Tort nasączamy rozcieńczoną nalewką wiśniową, następnie przekładamy masą, a na masę układamy wisienki z zalewy ( odsączone), na to druga warstwa tortu itd
Tort wychodzi na prawdę cuuuudo
A jeśli chodzi o masę ala marcepan do dekoracji tortu, to tak :
450g pianek marsmallows białych
1 kg cukru pudru
3 łyżki wody
Pianki stopić w kąpieli wodnej, do roztapiających się dodać wodę (lepiej mniej niż za dużo), dodać połowę cukru i wymieszać (tu będzie ciężko)
Następnie dodawać pozostały cukier i ugniatać na elastyczną masę. Potem rozwałkować posypując stolnicę cukrem pudrem lub mąką ziemniaczaną.
Ostrzegam, że masa jest pracochłonna i wymaga trochę siły i cierpliwości, początkowo jest strasznie lepka i można stracić wiarę, że cos z tego będzie. Cukier puder dobrze jest przesiać przez sitko, by nie było grudek. Gdyby ciężko było rozwałkować, trzeba zwilżyć rękę wodą i tą odrobiną smarować masę, potem lekko posypać cukrem pudrem i wałkować dalej. Rozwałkowana masa powinna miec około 3mm. By masa ładnie się przylepiła, trzeba nałożyć ją na placek posmarowany kremem. Można ją zabarwiać barwnikami i lepić ozdoby, z tej masy wychodzą cuda.