h@nah zdradz prosze adres Twojego Gp a odrazu się do niego zapisze.
Naprawde staram się być przyjaźnie nastawiona na tą służbe zdrowia.
A przynajmniej byłam do czasu aż mojemu Antkowi w szpitalu kilku specjalistów nie wykryło wysiękowego zapalenia ucha.
Zbieg okolicznośći? Źli fachowcy czy tylko mój pech?
Dziecku podawali czopki na zbicie temperatury i pobrali krew.Z krwi wyczytali,że jakiś wirus i o północy wysłali do domu.
Zaznacze,że na poczekalni z półtorarocznym wtedy dzieckie czekaliśmy 8 godzin by zająć na 3 godzinki łóżko...efekt?
Dziecku w nocy wylała się ropa z ucha a na następny dzień (!) przyszedł rachunek na 60 euro.
Nosz kuźwa ale chyba tylko ja taka pechowa jestem
Oo nawet ostatnio.
Mateusz miał przez 6 dni gorączke niewiadomego pochodzenia.
Nikt nie zaproponował badania siuśków tylko ja musiałam wspominać,zresztą i tak nie zrobili bo nie mieli woreczków na siuśki
Mogłabym jeszcze i jeszcze....
zresztą w tym artykule lekarz wyraźnie mówi,że nie szastają skierowaniami na lewo i prawo co się zgodze
Albo zasłyszane.Koleżanka chciała zrobic usg bioderek dziecka to lekarz w szoku (nie wiedział,że się robi takie coś) zaproponował,że może polecić X-Ray

Śmieszne ale i tragiczne
