reklama

Kwiecień 2009

no to moze sobie wymarzysz...a bola plecki albo cos dodatkowo...a moze meza wykorzystasz..hehe...i wieczorkiem pojedziesz...

my wlasnie dalismy czadu wieczorem i o 3 odszedl czop wlasnie...
wiec moze i WY wyploszcie malenstwo i wyjdzie:-D:-D

my dajemy i nawet nie ma skurczy regularnych...
w piatek podlaczyli mnie pod ktg i malusia sie rusza akcji skurczowej brak rozwarcie na pół cm
 
reklama
Witajcie,
my właśnie wróciliśmy ze spaceru, fajna pogoda, tylko wiatr okrutnie wieje - ale taki już wiosenny :-) No mam nadzieję że już zima nie wróci, bo na prawdę przyjemnie się zrobiło.


Za to mam taką huśtawkę,full wypas,buja sie w przód-tył i na boki,kręci,gra i nie wiadomo co jeszcze:szok: (tylko bez rybek maskotek,ale można inne doczepić).
FISHER PRICE HUŚTAWKA MORSCY PRZYJACIELE 7184 (592654419) - Aukcje internetowe Allegro
Chłop sknera znalazł na śmietniku.:-pWyprał,skręcił,2 tyg. po nocach klął nad milionem kabelków,smrodził lutownicą i doprowadzał mnie do szału.Wsio działa i wygląda jak nowa:cool2:
M sie podoba.Wsadził tam swoją maskotkę-dzidzię.Tylko od razu jak coś dla dzidziusia tata zrobił,to zaczyna się marudzenie i zwracanie na siebie uwagi.Oj,ciężko będzie:dry:

Widziałam to u koleżanki, fajna "zabawka" ale jak patrzyłam na to to prawie choroby morskiej dostałam, tak intensywnie to bujało, a ustawione na najniższe obroty....
Ogromne uznanie dla męża, żeby mojemu się tak chciało coś zrobić.

No kochana, to sobie zafundowałaś porcję gimnastyki śródnocnej ;-) nie ma co.

Koga, trzymam kciuki, żebyś wytrwała w całości do wieczora, ale staraj się może jednak wyręczać kim popadnie

no ale ja przeciez tez pisalam ze sie boje b pierwszy raz zaczal blec mnie brzuch,tak jakbym miala poleciec za chwilke na kibelek.Ale poniewaz nie wiem co to skurcz spokojnie lezalam i uspokajalam meza i przyjaciolke,ktorzy sie baaardzo przestraszyli.Po cichutku nawet spakowalam torbe prowizorycznie a oni sie tak stresowali ze bajka.Nawet troche mnie zdenerwowali no bo chyba to nie ja powinnam byc ta ktora uspokaja i podtrzymuje na duchu,NIE?
to chyba już tak jest, że ta osoba, która powinna najbardziej przeżywać, musi podtrzymywać na duchu wszystkich dookoła ;-)

zuziunia, może być że dziś pojedziesz - mnie jednej nocy odszedł czop, a następnej zaczęły się skurcze i szło rozwarcie- ale wiem że były dziewczyny które chodziły dość długo po odejściu czopa.

spaczyna, super że już w wersji podwójnej.

przymam kciuki za skunkankę, żeby jednak maleństwo wykazało się odrobiną cierpliwości i doczekało do piątku.

Ja do tego stopnia nastawiłam się psychicznie na to że święta będą w dwupaku, że nie wyobrażam sobie teraz urodzić.. Zresztą mam nadzieję jeszcze bezkarnie pojeść świątecznych pyszności ;-)
Gabi, ania_g21 czekacie na mnie??
 
u mnie dalej oznak stresu przed szpitalem, dziwne. może dlatego że juz tego chce? i tak naprawde sie ciesze ze moze w koncu coś sie zacznie dziać.

wykapałam sie, ogoliłam na tyle dokładnie na ile sie dało ;D
a teraz zjadłam jabłko i z kawką doczytuje jeszcze szybko co u was słychać.
troche sie wkurzyłam, bo miałam brac do szpitala laptopa i stary telefon na którym mam skonfigurowane połączenie z internetem do laptopa i oczywiście telefon wcięło!! teraz musze kombinować jakby tu inaczej podłączyc lapka do neta w szpitalu.
no ale nic, najwyzej bede bez przez te kilka dni, jakos przezyje.

ide zaraz obiad jakis wykombinowac i w koncu tą torbe spakowac, o 18 do szpitala a ja w całkowitym chaosie ;DD hihi

dziwnie sie czyta jak juz prawie wszystkie sie szykujemy do porodu i coraz to kolejne dziewczyny rozpkowane. Tak długo czekałayśmy a to juz jest tak blisko, szok.
 
dzięki dziewczyny, ale obawiam się że jeszcze poczekam sobie
Mała jest baardzo aktywna, a podobniez przed porodem dzieciaczki sie nie ruszają. Skurcze mam niebolesne i rzadko.
 
Hej dziubeczki!
Ja dziś po kościółku, wizycie u teściowej (która wszystko wie najlepiej), a teraz czysty relaks przy kompie z gorzką kawą, bo M z córcią poszli do cyrku:tak:.
Mam wrażenie, że robię się drażliwa i nerwowa. Teściowej to dzisiaj mi się nawet słuchać nie chciało, to dziwoląg :szok:.
Jak na razie, to zamierzam ogarnąć co mam w zasięgu ręki i relaksować się przed jutrzejszym dniem.
zuziunia - u mnie poród rozpoczął się o 3 w nocy i po prostu zaczęłam krwawić. Nie wiem co to było, ale w szpitalu powiedzieli, że rozwarcie na 4 cm i już, a wody przebijali w trakcie. Czop schodził mi na 1,5 tyg przed porodem - ale jak już wcześniej pisała bluebell wszystko jest kwestią osobniczego przypadku;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry