Gabi zgadzam sie w 100% .Pod koniec ciazy to narmalna dolegliwosc.Mnie bol w kroku doskwiera od ok.grudnia (a wlasciwe to zaraz pogrzebie w ''dolegliwosciach''bo pamietam ze tam jako pierwsza wspomnialam o dziwnym bolu jak po rowerze).Lekarka po prostu u mnie stwierdzila ze rozeszlo sie za bardzo,potwierdzil to potem ortopeda.Byc moze u Ciebie nie stanowi to duzego problemu,poniewaz wiekszosc ciazy lezalas wiec nie mialo szansy sie za bardzo rozejsc.ale ja bym sprawdzila.Wole dmuchac na zimne.


ale już z tatusiem - ja wymiękam - plecy mnie tak bolą, że odpadam, Juluś jest raczej już przetleniony ....


