Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
mnie też na duchu podtrzymuje fakt, że nie jestem samaKurcze dziewczyny dołujecie mnie. Tyle kwietniówek już się rozpakowało, a żadna nie dotrwała nawet do terminu. Teraz najbardziej widzę chcą urodzić te co jeszcze mają nawet 3 tygodnie do terminu! A co ja mam powiedzieć?
Pociesza mnie tylko to, że nie jestem sama - Kamile i MaLea są dokładnie w takiej samej sytuacji. (wiem wredna jestem)
Na razie pocieszam się tym, że termin z każdego USG wychodził mi późniejszy, ale nie dużo - na 5 lub 6 kwietnia. Daję jej czas do poniedziałku, wieczorem pójdę do gina i jak się okaże, że dalej daleko jeszcze to wtedy już doła załapię.
Zwłaszcza, że kurcze to moje drugie dziecko, a podobno drugie dziecko szybciej wychodzi. No a Ania była w dniu terminu.
jakiś złośliwy był ten 4 kwietnia po prostu :-)
Witajcie kwietniówki!
Wczoraj sie nie odzywałam, ale was podczytywałam, tylko kompletnie nie miałam weny na pisanie. Dziwnie się czułam cały dzień, na nic siły nie miałam, brzuch jak kamień.
A dzisiaj od 3 w nocy regularne skurcze co 6-7 minut i to bolesne, więc się baaaaaardzo ucieszyłam, bo dzis mam termin. Tylko teraz skurcze przeszły
Kurczę 5 godzin w nocy sie męczyłam i d..a. Dlatego wstałam, żeby połazić to może sie ruszy coś od nowa. Trzymajcie kciuki żeby to było dzis!!!!! oooo własnie jest skurczyk......

no bo przy małym zawsze coś się znajdzie do zrobienia.
już się doczekać nie mogę, bo na razie to tylko przed domek do słoneczka go wystawiam na chwilkę. Pozdrawiam was wszystkie i póki co czytam dalej.
coprawda do terminu zostalo mi 2 dni, ale ja powoli trace wiare w to, ze mlody do terminu wyskoczy.. tymbardziej, ze wszystkie dolegliwosci mi ustapily.. skurcze gdzies znikly, brzuch sie przestal napinac.. poza tym, ze jestem senna caly czas to nic mi nie jest.. nawet wczoraj wieczorem mowilam do meza, ze te wszystkie "objawy" porodowe to dla mnie jakies science-fiction
nio, ale wsumie to zadna mi nowosc, bo ja juz faktycznie powoli wymiekam




martwi mnie to o tyle, że to zatrucie chodzi mi po głowie
no ale jutro mam wizytę .....
A dodam,ze moj brat rozmawial z ta kuzynka i mowil,ze na moje wesele chce sie jakos fajnie obciac no to ona mu chlasnela wlosy teraz(ale w sumie dobrze,ze teraz niz przed weselem,bo jeszcze ma 2 miesiace zeby mu odrosly)No i moja mama oczywiscie tez plakala,ze brat ma do niej pretensje,ze placze przez nia itd...Wiem,ze to moze nie najwiekszy problem ale ja sobie wyobrazam jak moj brat sie czuje(bo mnie tez ona obcinala i jak mnie raz obciela,to tez sie zalamalam,ryczalam i nawet do szkoly nie chcialam chodzic)ale jakos jak poszlam to wszyscy mowili,ze swietnie wygladam i ze nietypowa fryzura.Ale chlopak to chlopak.Przepraszam,ze tak tutaj Wam to wszystko opowiedzialam ale tez mi jest strasznie ciezko i z tego wszystkiego tez sie rozplakalam,bo bardzo kocham mojego brata a jak pomysle,ze on tam placze to odrazu mi lzy leca

Mam nadzieje,ze wybaczycie mi to ze tak sie rozpisalam i opisalam Wam co mnie meczy...

:-(ja nie wiem dlaczego mnie mecza takie okropne sny



