diabliczka83
Jestem Mamą!!!
Cześć Dziewczyny!!!
Chciałam się tylko przywitać! Bo zaraz idę szykować się na wizytę, może wcześniej jeszcze mieszkanie odkurzę i ananasa zjem;-)
Współczuję Wam tych bezsennych nocy. Ja wczoraj jakiś smętny nastrój wieczorem miałam, sama w domu tylko z kotką, bo M do jutra na dyżurach i myślałam, ze też nici ze spania będą. Ale tylko co 2 godziny toczyłam się na siku, potem szybciutko zasypiałam, a rano spałyśmy razem z kotką aż do 9:30!!!
Tylko śniło mi się, że wózek dziecięcy ze sklepu podpierniczyłam ;-)

A brakiem prawka się nie martw. W sytuacji podbramkowej złapiesz pierwszy lepszy samochód, niekoniecznie swój i nawet nie pomyślisz o tym, ze nie umiesz prowadzić ;-)
Żartuję oczywiście, zyczę aby obyło się bez takiej dramaturgii i M zdążył dojechać. Do Ciebie i każdej z nas.
Mój niby też pracuje 5 min od domu, ale czasem ma dalsze wyjazdy - wczoraj np zaliczył przewozy pacjentów do miast odległych o ok.50km - i gdybym wtedy zaczęła rodzić, też byłoby nieciekawie. Samochód niby pod domem, ale czy dałabym rade z niego skorzystać??
Dobra, dziewczyny! Czas szykować się na wizytę.
Odezwę się jak wrócę
Ps. Dzisiaj już 2 sms-y z pytaniem kiedy zostanę Mamusią? A co ja, wróżka jestem?!?
Chciałam się tylko przywitać! Bo zaraz idę szykować się na wizytę, może wcześniej jeszcze mieszkanie odkurzę i ananasa zjem;-)
Współczuję Wam tych bezsennych nocy. Ja wczoraj jakiś smętny nastrój wieczorem miałam, sama w domu tylko z kotką, bo M do jutra na dyżurach i myślałam, ze też nici ze spania będą. Ale tylko co 2 godziny toczyłam się na siku, potem szybciutko zasypiałam, a rano spałyśmy razem z kotką aż do 9:30!!!
Tylko śniło mi się, że wózek dziecięcy ze sklepu podpierniczyłam ;-)Może Twoje Maleństwo też czeka na Babcię? Jak u Didi na przykładtakze jestem tu sama, ale pocieszam sie ze moja mama juz niedlugo do mnie przyjedzie bo w nastepna sobote i zostaje na caly miesiac.
no widzisz twoj nie dojedzie na czas a do mojego nie mozna sie dodzwoniic bo ma hu.. zasieg w pracy i co mi z tego ze drugie auto stoi pod domem skoro jak zaczne rodzic to i tak nie pojade sama poza tym przydalo by sie do tego prawko ktorego tez nie mam. a do szpitala 40 km

A brakiem prawka się nie martw. W sytuacji podbramkowej złapiesz pierwszy lepszy samochód, niekoniecznie swój i nawet nie pomyślisz o tym, ze nie umiesz prowadzić ;-)
Żartuję oczywiście, zyczę aby obyło się bez takiej dramaturgii i M zdążył dojechać. Do Ciebie i każdej z nas.
Mój niby też pracuje 5 min od domu, ale czasem ma dalsze wyjazdy - wczoraj np zaliczył przewozy pacjentów do miast odległych o ok.50km - i gdybym wtedy zaczęła rodzić, też byłoby nieciekawie. Samochód niby pod domem, ale czy dałabym rade z niego skorzystać??
Oj, aha, jak Twoje Maleństwo też podsłuchało kiedy Babcia je odwiedzi, to Ci nie zazdroszczę ;-)Do mnie przylatuje mama za dwa tyg dopiero i tylko na 2 tyg , ale i tak sie ciesze jak głupia![]()
Dobra, dziewczyny! Czas szykować się na wizytę.
Odezwę się jak wrócę

Ps. Dzisiaj już 2 sms-y z pytaniem kiedy zostanę Mamusią? A co ja, wróżka jestem?!?
Ostatnia edycja:




a jeszcze na dodatek mój M wyjechał dzisiaj do Anglii i wraca w poniedziałek, mam nadzieję, że nie urodzę przed jego powrotem. Jakaś deprecha mnie dopada :-(
Mimo iż mam prawko to takimi "autobusami" nie odważam się jeździć