Witajcie!!!
Korzystam z chwili odwiedzin mojej Mamy i wolnych rąk, to mogę się chociaż przywitać

Ania jest kochana, ale do południa najlepiej śpi jej się u kogoś na rękach

i to strzela głównie takie drzemki 20-30 minutowe. Więc w pojedynkę niewiele można zrobić.
W nocy zrobiła nam super niespodziankę - wieczorem dostała czopek na kolki, bo była bardzo marudna, po jedzeniu nie chciała zasnąć, prężyła się.
Jak wreszcie zasnęła o 22:30, my oczywiscie wymeczeni razem z nią, licząc na 2-3 godzinki drzemki. Ku naszemu olbrzymiemu zaskoczeniu, córa obudziła nas o... 3:50!!!

:-) Potem już było trochę gorzej, bo się cwana wyspała, cyc przez 1,5godz. i oczy szeroko otwarte. Zasnęła dopiero ok.6:30 na godzinę.
A dziś od rana aniołek grzecznie je i śpi na zmianę. Oby tak dalej, bo mąż ma dyżur i wróci dopiero jutro po 15-ej. Więc mała musi oszczędzać siły Mamusi... ;-)
Zaczęliśmy już powolutku "wyprowadzać" Anię na króciótkie spacerki, bardzo dobrze je znosi, właściwie to w wózku śpi smacznie. Dzisiaj moze też się na chwilę wybierzemy, bo trochę zakupów trzeba zrobić...
To narazie na tyle, bo Babcia idzie i Mamusia musi przejąć małą terrorystkę, która właśnie otworzyła wyspane oczka i dzióbek jak u pisklaka. Zaraz włączy syrenę na alarm głodowy... ;-)
Miłego dnia i zdrówka dla dzieciaczków!!!