hej, ja tylko na chwilkę

my po miłym dniu spędzonym na wycieczce do prababci
moje synki kochane i odpukać grzeczne
dziewczyny jak czytam o Waszych rozterkach to jak bym siebie słyszała przy pierwszym dziecku, teraz przy drugim jest inaczej - sama jestem w szoku jak widzę mój spokój i luz

jestem sama z moją dwójką i jest ok, nie ma płaczu,są spacerki, zabawy i ciepły obiadek, w domku porządek - nie wiem jak to się dzieje;-)

;-)
głowy do góry jesteście super matkami - najlepszymi dla swoich dzieci

tak naprawdę dzieciaczkom tylko jedno jest absolutnie niezbędne i tylko jednego straaasznie potrzebują - kochania

najlepiej więc wyluzować i skupić się na kochaniu reszta przyjdzie sama