• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2009

Kochana dont worry,my po wizycie ''panstwowo'' tez jutro lecimy do luxmedu (90zl) .Pan doktor-arab nie do konca mnie ''zadowolil'';-) pomijajac fakt ze nie za bardzo wiedzialam o co mu kaman.Nic nie pokazal,kazal masowac stopki,i klasc caaaly czas na prawa strone glowke ( a co z lewa???:confused::confused::confused:).I tak oto nasza nfzetowa wizyta wygladala.Wiec jutro szykujemy stowe i pedzimy prywatnie.
 
reklama
no niestety tak u nas jest z ta kasą chorych i nie dostałam skierowania na bioderka powiedziała nie ma przeciwskazan i nie nalezy sie ale i tak zrobie prywatnie bo boje sie bo dziewczynki często mają predyspozycje


moja niunia spi smacznie dzis nerwowa była...wiec niech sobie smacznie odpoczywa

a też macie taki apetyt jak karmicie piersią? mi starszniue sie chce jesc to normalne bo przeciez produkcja mleka idzie...ale bardzo mi sie chce wcinac...
 
hej, ja tylko na chwilkę:happy2:
my po miłym dniu spędzonym na wycieczce do prababci
moje synki kochane i odpukać grzeczne:happy2:

dziewczyny jak czytam o Waszych rozterkach to jak bym siebie słyszała przy pierwszym dziecku, teraz przy drugim jest inaczej - sama jestem w szoku jak widzę mój spokój i luz:-p jestem sama z moją dwójką i jest ok, nie ma płaczu,są spacerki, zabawy i ciepły obiadek, w domku porządek - nie wiem jak to się dzieje;-):sorry2: ;-)
głowy do góry jesteście super matkami - najlepszymi dla swoich dzieci:happy2:
tak naprawdę dzieciaczkom tylko jedno jest absolutnie niezbędne i tylko jednego straaasznie potrzebują - kochania:happy2: najlepiej więc wyluzować i skupić się na kochaniu reszta przyjdzie sama:sorry2:

pochwalę się jeszcze - że u nas są już uśmiechy i jak dla mnie na bank świadome, bo w odpowiedzi na moje uśmiechy:happy2:

buźka dla wszystkich
 
teraz przy drugim jest inaczej - sama jestem w szoku jak widzę mój spokój i luz:-p jestem sama z moją dwójką i jest ok, nie ma płaczu,są spacerki, zabawy i ciepły obiadek, w domku porządek - nie wiem jak to się dzieje;-):sorry2: ;-)

a ja wczoraj jak rozmawialam z ciotka to samo ztwierdzilam niewiem jakim cudem mam czas na wszystko przy jednym niemoglam sie zorganizowac a teraz przy dwojce tez obiadek posprzatane spacery i jeszcze mam czas dla samej siebie:tak:

witam:)
moj maly szkrab od czwartku do wtorku przytł 400g:szok:ale grubasek bedzie przy taki tepie tycia, a pojechala z nim wczoraj do pediatry bo myslalam ze moze pokarm trace dwa dni marudzil i tylko na cycu chcial wisiec, wiec mysle ze moze cos z moim pokarmem a tu taka niespodzianka no i ja wrocilismy od lekarza spowrotem zrobil sobie 3h przerwy w jedzeniu a matka wyszla na przewrazliwiona mamuske.:zawstydzona/y:
my wczoraj caly dzien na dworze, dzis tez sie ladnie zapowiada wiec pewnie jak wyjdziemy to tak zleci caly dzien


milego dnia
 
No to ciekawostka. Mnie nikt nic nie mowil, nikt nie kierowal. Dopiero po zmianie pediatry padlo to pytanie, ale w miedzyczasie juz jestesmy zarejestrowani na usg oczywiscie prywatnie, 70 zl za badanie...fajnie macie...
Hmmm, ale na wypisie ze szpitala jest zalecenie żeby zrobić te badania (przynajmniej ja mam). Faktem jest że teraz też mi nikt niczego w szpitalu nie mówił, ale to chyba przez wypis w przedświąteczną sobotę ;-)

no niestety tak u nas jest z ta kasą chorych i nie dostałam skierowania na bioderka powiedziała nie ma przeciwskazan i nie nalezy sie ale i tak zrobie prywatnie bo boje sie bo dziewczynki często mają predyspozycje

Szczęśliwa, jak najszybciej zmieniaj lekarza!! Raz, że nie sądzę żeby pani była wykwalifikowanym ortopedą, żeby wydać takie opinie (pomijając, że to skierowanie należy się nam jak juz pisałam bez proszenia), a dwa że będziesz miała problem z uzyskaniem skierowaniem do jakiegokolwiek specjalisty.


A ja mam dwójkę zasmarkanych dzieci - poprostu super...

I też się pochwalę, że Tomaszek tak słodko się do nas uśmiecha :-), a normalnie zdążyłam zapomnieć już jaki słodki jest bezzębny uśmiech :-)
 
u mnie w szpitalu zalecili szerokie pieluchowanie, wpisali w książeczkę wiotkie bioderka i odmówili skierowania na USG a tak naprawdę to oni powinni je wypisać...
niestety są to rozgrywki rozliczeniowe z NFZ...
a niestety jak lekarz nie chce dać skierowania na USG bioderek to dusia ma rację z innymi pewnie też będzie problem
 
Hej, witam po baaaaaaaaaardzo długiej przerwie :sorry2:.

Nie wiem czy ktoś Wam pisał ale u mnie trochę się pokiełbasiło :baffled:. Dwutygodniowy Iguś trafił do szpitala z wysokim poziomem bilirubiny i infekcją górnych dróg oddechowych. Ja z kolei, drugiej nocy, którą spędzałam przy jego łóżeczku trafiłam znów do szpitala bielańskiego z ostrym zapaleniem trzuski. Leżałam ponad tydzień, wyszłam ze szpitala 2 dni po Igusiu. Mały przez ten czas musiał być na butli ale po moim powrocie wrócił na cyca. Raz na jakiś czas jednak dokarmiam (1-2 dziennie) bo od czasu wyjścia ze szpitala jestem na diecie :tak:.
Następna przygoda to choroba D - oskrzela, gardło, ucho. Dopiero od poniedziałku w przedszkolu (nadal kaszle :baffled:). A mnie czeka operacja wycięcia woreczka żółciowego (bo stąd się wziął ten problem z trzustką :tak:), prawdopodobnie w niedzielę idę do szpitala. Trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam serdecznie i do "zobaczenia" bo mały płacze.
 
Siemka Laski

Hmmm, ale na wypisie ze szpitala jest zalecenie żeby zrobić te badania (przynajmniej ja mam). Faktem jest że teraz też mi nikt niczego w szpitalu nie mówił, ale to chyba przez wypis w przedświąteczną sobotę ;-)
No widzisz, my nie mamy.:dry:
Hej, witam po baaaaaaaaaardzo długiej przerwie :sorry2:.

Nie wiem czy ktoś Wam pisał ale u mnie trochę się pokiełbasiło :baffled:. Dwutygodniowy Iguś trafił do szpitala z wysokim poziomem bilirubiny i infekcją górnych dróg oddechowych. Ja z kolei, drugiej nocy, którą spędzałam przy jego łóżeczku trafiłam znów do szpitala bielańskiego z ostrym zapaleniem trzuski. Leżałam ponad tydzień, wyszłam ze szpitala 2 dni po Igusiu. Mały przez ten czas musiał być na butli ale po moim powrocie wrócił na cyca. Raz na jakiś czas jednak dokarmiam (1-2 dziennie) bo od czasu wyjścia ze szpitala jestem na diecie :tak:.
Następna przygoda to choroba D - oskrzela, gardło, ucho. Dopiero od poniedziałku w przedszkolu (nadal kaszle :baffled:). A mnie czeka operacja wycięcia woreczka żółciowego (bo stąd się wziął ten problem z trzustką :tak:), prawdopodobnie w niedzielę idę do szpitala. Trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam serdecznie i do "zobaczenia" bo mały płacze.
Kochana duuuuzo zdrowka!!!!!!:tak:

Wojtus spi, zobaczymy jak dlugo.. Budzi sie o 5.00, radosny jak skowronek,smieje sie, gada, cycuje, zasypia, a ok 8 biedne dzieciatko zaczyna sie napinac....godzinny masaz brzuszka, i puszcza... ja juz nie wiem.... leci na sab simpexie, czopy jakies, masaze, oklady cieple, ja pije koper.. no wlasnie - ile tego dziennie mozna bezpiecznie wypic?.... juz sie zastanawiam, czy Wojtasowi bezposrednio nie podam... dobrze, ze w piatek wizyta u pediatry, bo mi strasznie szkoda dziecka....
 
nenius - o cholercia - to się na stresowałaś dziewczyno:baffled:. Życzę wam zdrowia i szybkiego powrotu w dobrej formie do domu :tak:.
Chyba moje szczęście się wybudza - wpadnę potem.:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry