Spaczyna
Karolka mama Lolka Igorka
Ja na razie u mamy jestem, okulistka cała szczęśliwa że wszystko tak ładnie się zagoiło i nie ukrywała, że kamień z serca jej spadł, bo w 20 letniej karierze miała pierwszy taki przypadek. hmm... szkoda że na nas trafiło. Narazie daję radę i jedziemy na cyckowym mleku, oby tak dalej.
Klucha, malutka i inne krakowianki ja oczywiście chętna jestem na spotkanie z wami i waszymi maluchami, jak data będzie bliżej znana to proszę o info, z tym że w połowie sierpnia pewnie wybędę na jakiś tydzień do Opola do babci - prabaci Karola, pooddychać wiejsckim niczym nieskarzonym powietrzem

o rany edytuję, żeby było wsio ok, we wrześniu to i ja dam radę, tylko w pierwszej połowie byłoby lepiej, bo od 14.09 muszę do pracy wrócić, no i w ogóle wtedy bedzie wszystko powywracane do góry nogami.
Klucha, malutka i inne krakowianki ja oczywiście chętna jestem na spotkanie z wami i waszymi maluchami, jak data będzie bliżej znana to proszę o info, z tym że w połowie sierpnia pewnie wybędę na jakiś tydzień do Opola do babci - prabaci Karola, pooddychać wiejsckim niczym nieskarzonym powietrzem


o rany edytuję, żeby było wsio ok, we wrześniu to i ja dam radę, tylko w pierwszej połowie byłoby lepiej, bo od 14.09 muszę do pracy wrócić, no i w ogóle wtedy bedzie wszystko powywracane do góry nogami.
chyba dlatego,ze mamy juz zamkniety
Trochę pochodziliśmy w cieniu aleji platanowej, potem Julian zasnął a ja czytałam, kończę właśnie Tokarczuk „Ostatnie historie“. Na wieczór nic się nie ochłodziło, podczas masażu Juliana pot ściekał mi po nogach.
Mlody wsumie spal ladnie, ale musialam sie zerwac z samego rana, bo kolezanka fryzjerka przychodzi o 9, nio i pasowalo troche mieszkanko ogarnac..
a przeciez jeszcze nie może