niop i czuje sie o niebo lepiej.. herbatka z cytrynka pomogla:-) szybko postawila mnie na nogi, chyba lepiej niz tiger albo pawer rade:-) hi hi dzis mnie wzielo na eksperymenty kulinarne nawet i na obiadek zrobilam mezusiowi zapiekanke ziemniaczano-brukselkowa wlasnego przepisu

hi hi nio ale poki co oboje zyjemy, brzuchy nas nie bola i nawet mnie mezus pochwalil:-)
oprocz tego tata przywiozl mi pierwsza dostawe malych ubranek.. tyle tego jest, ze chyba jedna komodka mi nie wystarczy:-) hi hi ale slodziutkie te ubranka;-)oczywiscie wszystkie musialam obejrzec, a pozniej byla masa skladania i zatrudnilam do tego mojego T..
a co do suni i szczesliwej gromadki, to powiem wam tak, ze przy nich czas szybko leci, takze pewnie zanim sie obejrze bedzie juz styczen i sie pusto w domu zrobi:-(dzisiaj wzielam jednego slodziaka na rece i tak sie do mnie tulil, ze az mnie na rozkminy rozne wzielo.. hmm.. taka mala bezbronna istotka, a za 7 tygodni bede sie musiala z nimi pozegnac.. troche mi sie tak smutno zrobilo i nie wyobrazam sobie tego jak bedziemy je wydawac.. moze to glupie, albo ja mam dzisiaj jakis gorszy dzien, ale juz sie tak przyzwyczailam do tych popiskiwam, ze trudno mi bedzie sie z nimi rozstac:-(