Oj dziewczyny przepraszam, że musiałyście się martwić :-( jestem dziś w tak beznadziejnym nastroju, że nie pomyślałam o tym, żeby napisać
od tego porannego plamienia nic niepokojącego się już nie działo, więc odpuściłam sobie wizytę w szpitalu a jutro mam nadzieję dostać się do mojego ginka.
Wczoraj się dowiedziałam (oczywiście po fakcie, bo nie można mnie martwić
), że moja siostra leżała 2 dni w szpitalu i miała łyżeczkowanie :-( o jej poronieniu wiedziałam już od jakichś 3 tygodni, ale dopiero teraz okazało się, że lekarz nie zauważył, że coś w niej jeszcze zostało i zaczęło gnić
biedulka :-(
wyobrażacie więc sobie jaką panikę miałam widząc te plamki :-( faktycznie nie będę w pełni uspokojona, dopóki lekarz nie powie, że wszystko ok. trzymajcie kciuki.
dobranoc
od tego porannego plamienia nic niepokojącego się już nie działo, więc odpuściłam sobie wizytę w szpitalu a jutro mam nadzieję dostać się do mojego ginka.Wczoraj się dowiedziałam (oczywiście po fakcie, bo nie można mnie martwić
), że moja siostra leżała 2 dni w szpitalu i miała łyżeczkowanie :-( o jej poronieniu wiedziałam już od jakichś 3 tygodni, ale dopiero teraz okazało się, że lekarz nie zauważył, że coś w niej jeszcze zostało i zaczęło gnić
biedulka :-(wyobrażacie więc sobie jaką panikę miałam widząc te plamki :-( faktycznie nie będę w pełni uspokojona, dopóki lekarz nie powie, że wszystko ok. trzymajcie kciuki.
dobranoc


. Ruchy dzidzi poczułam po skończeniu 18 t.c. A dziś w nocy mój SKARBEK tak systematycznie stukał w jedno miejsce, że aż mnie obudził ( po raz pierwszy).