reklama

Kwiecień 2009

Szczęśliwa,nie martw się.Ja w pierwszej ciąży też miałam milion infekcji pochwy.Organizm bardziej wrażliwy.Ważne,żeby leczyć,nie bagatelizować.I będzie dobrze.
Miłego wieczoru.Pa.
 
reklama
Szczęśliwa, ja tez właśnie się leczę i zastanawiam jak się to stało że mam grzybicę:-(. Oprócz tego mam przeziębienie z którym nie mogę dojść do siebie i mega doła:crazy: Właśnie przed momentem umówiłam się na obcięcie i farbowanie włosów, może to mi chumor ciut poprawi;-) Mój M i brat są właśnie na wigilii dla pracownikó swojej firmy- żon nie zapraszają:baffled: więc siedzę z córkami w domku. Anastazja ogląda Madagaskar a Zuzia buszuje w moim brzuchu:tak:
 
aga ten madagaskar super baja też ją oglądam :-)

wiesz musimy sie uporac z tym swinstwem...ech szkoda gadac dobrze, ze dziecku to nie szkodzi i mozna w ciązy leczyc...sama sie zastanawiam skąd ja to mam...pozostaje mi ufac ze to faktycznie od zmienionej diety czy od wody i że ph pochwy jest inne w ciązy i bardziej skłonne na łapanie różnych rzeczy...

aga trzymam kciuki za fryzurkę i żeby sie nastrój polepszył...
 
szczesliwa nic sie nie martw, napewno bedzie dobrze;-) grunt to pozytywne myslenie.. sama widzisz, ze wiele dziewczyn przez to przechodzilo.. ja sama tez, na poczatku ciazy i sie z tego wyleczylam:-) tak jak Frezja bralam nystatyne.. pozniej lekarz polecil mi branie lactyovaginalu, gdyz zawiera paleczki kwasu mlekowego.. teraz juz jest dobrze;-)
nio a ja po calym dniu zamierzam wziasc sobie kapiel, nawet teraz mezus wyszorowal mi wanne i ide sie relaksowac;-) pozniej moze jakis filmik na dvd, ale zobaczymy czy cos z tego wyjdzie, bo troszki senna jestem.. nio i musze jeszcze poprosic mezusia, zeby mi nozki pomasowal, bo przez te nocne skurcze strasznie mnie bola:baffled:
kolorowych snow wam zycze, bo dzis wiele dziewczyn mialo problem z koszmarami;-) ja zreszta tez, takze mam nadzieje, ze dzisiaj nam sie przysnia same mile rzeczy:-)
 
witam:-)
widze, ze tu dzisiaj wyjatkowo pusto.. mam nadzieje, ze jeszcze sie rozkreci;-) wkoncu dzien wolny od pracy, takze pracujace kwietnioweczki pewnie odsypiaja..
a ja juz zdarzylam na zakupach byc i teraz zajadam sie moimi kochanymi mandrynkami;-) narazie brak mi natchnienia do czegokolwiek, takze sama niewiem co z soba zrobic:baffled: mezusia mam w pracy, nio i siedze sama w domu i sie nudze:-(
 
Witam się w sobotę,
byłam już dziś u lekarza rano, bo cytologia mi wyszła drugi raz nieprawidłowa i musiałam skonsultować wynik. Muszę mieć posiew z szyjki ale ponieważ biorę Natamycynę dopiero we wtorek mam się zgłosić na pobranie wymazu.:-(

szczesliwa tak jak pisałam powyżej ja biore natamycynę na infekcje i nie masz co się martwić, bo to w ciąży bardzo często spotykana dolegliwość

bubasek dziewczyny mają rację, będziesz sie przejmować jak będzie czym, póki co zachowaj spokój

Ja niewyspana dziś trochę... do 2ej nie mogłam zasnąć, potem obudziłam sie o 4ej a potem o 6 i o 7:30 wstałam do lekarza:baffled: Chyba jeszcze się zaraz zdrzemnę odrobinkę.
W planach dziś mam zapakowanie prezentów dla rodzinki i mycie okien, tzn mój M będzie mył a ja będę nadzorować;-)I myślałam też żeby ubrać już choinkę ale chyba jeszcze troszke za wcześnie... zobaczę jak mi sie bedzie chciało to może jednak ubiore...:blink:

Życzę wszystkim milutkiej soboty:wink:
 
reklama
oj to widze, ze nie tylko ja sie niewyspalam;-) mi snily sie najpierw glupoty, m.in ze moj tata mi tylek kapciem leje:-D hi hi a pozniej regularnie moj maly haremik mnie budzil:baffled: nio a jak slysze piski i szczeki z kuchni to odrazu sie zrywam sprawdzic czy wszystko ok.. dzis np wpadlam zaspana do kuchni, patrze a tam moje szczeniaczki zabawiaja sie reklamowka:baffled: wszystko byloby ok, gdyby nie to, ze jeden siedzial w srodku, a reszta tak sie rozsiadla, ze biedak nie mial jak wyjsc i by sie udusil:szok::-(inna sprawa, ze do tej pory sie zastanawiam skad ta siatka znalazla sie w ich posiadaniu, bo znajac ich mozliwosci pousuwalam wszystko z zasiegu ich pyszczkow:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry