reklama

Kwiecień 2009

witajcie kobitki ja dzis późno bo aktywny dzionek zakupy, sprzatanie mieszkanka...

nastrój lepszy już nie martwie sie tak ta grzybicą- dzięki za słowa otuchy-w pierwszym odruchu byłam w szoku...ale im więcej poczytałam to tym więcej wiedziałam i sie wyciszyłam też po waszych słowach...

malutka nie martw sie...trzymam kciuki za zdrówko brata...

najadłam sie dzis lodów (a miałam słodkiego unikac) z bitą smietaną hihi mąż stwierdził, że podobaja mu sie moje zachcianki

i dzis poznałam dziewczyny z forum z mojego miasta- super zobaczyc z kim sie pisze:-) spotkanie było super miłe ciacho herbatka kawka i ich dzieciątka...ale było super-i swietnie sie gadało :-)
 
reklama
no dziewczynki miłej zabawy Wam życzę
a Twojej kolezance Nadii oby nie bylo nic powaznego u dzidzi :-(
przerazilam sie bo w srode ide na moje USG prenatalne i tez beda badac wszystko.
Ale lekarz mowil ze dzidzia zdrowa i tego sie trzymam... ufff
odliczam do poniedzialku (dowiemy sie co z praca Skarba)
i do srody - badanie polowkowe malutkiej mojej :-)
mysle ze juz sie potwierdzi na 100% ze kobietka,bo jakos tak niejasno bylo dotychczas :-)

a w ogole to pobilam dzis rekord...
chcialo mi sie czegos kwasnego i slodkiego zarazem

wiecie co zrobilam

ze sloika (od babci :-) ) wzielam na widelec sporo kapusty kiszonej ana wierzch wycisnelam bitej smietany...
jakie to bylo pyyyyyyyyszne !

Jak Skrab to zobaczyl to zdebial
nie mogl nic wykrztusic z siebie
tylko zabronil mi wiecej tego jesc bo skoncze w toalecie :-)
no zdziwilam sie sama bo do tej pory nie mialam zadnych zachcianek, no jedynie ciut wiecej slodyczy :-)
hehehe
milego wieczorku babeczki,
ja sobie cos poogladam :-)
 
a w ogole to pobilam dzis rekord...
chcialo mi sie czegos kwasnego i slodkiego zarazem

wiecie co zrobilam

ze sloika (od babci :-) ) wzielam na widelec sporo kapusty kiszonej ana wierzch wycisnelam bitej smietany...
jakie to bylo pyyyyyyyyszne

ooooo bubasku powiem szczerze, że ja też zdębiałam... Ale wiesz najważniejsze, że Ty i dzidzia zadowolone...
 
oj dziewczynki dziekuje za cieple slowo:-) mam nadzieje, ze z mlodym bedzie wszystko ok;-)
nadii1 miejmy nadzieje, ze dzidziowi kolezanki nie dolega nic powaznego.. kurcze jak to przeczytalam to az mnie ciarki przszly..
Bubasek widze, ze szalejesz z zachciankami:-D hi hi kapusta i bita smietana.. dobra mieszanka;-) ja tez mam czasem zachcianke na kapuche, albo smietane, ale osobno;-) za to raz jadlam hity czekoladowe i przegryzalam je chipsami paprykowymi i moj T tez dziwnie na mnie patrzyl:-D hi hi a mi to baaardzo smakowalo;-)
nio a ja wlasnie siedze przed komputerem i sie relaksuje:-) mezus maluje lazienke i wyglada na to, ze wkoncu bede mogla posprzatac reszte mieszkania..
oj, poczytalam o tych zachciankach i tez mnie na cos smak bierze;-) hmm.. moze moje slynne jajeczka z sosem tatarskim zrobie:confused: tak, mysle ze to calkiem dobra mysl, a i synus pewnie sie ucieszy, bo dzis prawie caly dzien zajadamy mandarynki:zawstydzona/y: poszlam do sklepu i kupilam "zapas" na2-3 dni nio ale prawie juz nic nie zostalo:zawstydzona/y:
 
aha - mam nadzieję, ze bawiłaś się dobrze, ja natomiast stwierdzam, że 6 miesiąc to już za późno bo siły nie mam i okropnie się męcze. Nawet na spotkanie klasowe (chlanie jak mniemam :baffled:) się nie wybieram, bo co ja mam tam robić??

Mój M. został (będzie miał niezłe avanti jutro, dość mam tych jego balang :crazy:), a ja sobie zaraz zejdę do pizzerii po sałatkę z plackiem czosnkowym i jakieś bezalkoholowe, włączę sobie film i będę sę na niego nakręcać, bo wściekłość nie da mi spać.

Dzidziuś od wczoraj szaleje, mam wrażenie, ze on wogóle nie śpi. Myślicie, że nadmiar ruchów może oznaczać coś złego? Bo taki to on jeszcze nigdy nie był :-( Pośpiewam mu kołysanki...

malutka - uwielbiam mandarynki!!! :-p
 
kamile a ja znowu sie martwie bo moje maleństwo znów jest strasznie leniwe i wcale tak nie szaleje.
A ja byłam wkoncu dzisiaj spotkac sie z moja przyjaciółką.Dobrze nam zrobiło to spotkanie.A teraz chyba położe sie bo już oczka mi sie zamykają...a może to od tej cebulki co M robiłam na kolacje...;-)
Dobranoc i smaych miłych i kolorowych snów.:cool2:
 
witam sie z wami kwietnioweczki w ten sloneczny ranek:-)
ja dzisiaj o dziwo pospalam:-) nio nie liczac pobutki o 6 rano przez moja gromadke i koszmarw o kradziezy brukselki;-) teraz tak sobie siedze i zastanawiam sie co by tu robic, bo narazie mam lenia:-D hi hi
Kamile85 chyba nie powinnas sie martwic tym, ze twoja dzidzia jest taka aktywna;-) nasz synus tez przeszalal wczoraj caly dzien, ale ja akurat sie ciesze, bo wiem ze z nim wszystko ok:-) moze nam sie poprostu lobuzy trafily:-D hi hi ja jak sobie pomysle o tym jaka ja bylam niegrzeczna jak bylam mala i jaki byl moj mezus to wcale a wcale sie nie dziwie, ze nasza dzidzia taka ruchliwa:-)
 
Cześć dziewczynki,
nadii ale mnie przestraszyłaś. Ja nie mogę czytać o takich rzeczach bo od razu zaczynam się martwić o swego maluszka.
A co z Gosią została w szpitalu ??
Mam nadzieje ze ten cukier nie jest aż tak poważny i zaraz wróci.
Ja zaraz się szykuje i pędzę do kościółka.
Aha83 ty to masz siły :-) Ja o 22 kładę się do łóżeczka bo już funkcjonować nie mogę.
 
wiecie co zrobilam

ze sloika (od babci :-) ) wzielam na widelec sporo kapusty kiszonej ana wierzch wycisnelam bitej smietany...
jakie to bylo pyyyyyyyyszne !

:-)


hehe..napewno bylo mmmniamm...
ja podobnie mialam tylko kapusta kiszona zagryzona truskawkami..mmm...niebo w gembie jak to sie mowi..hehehe i tez nic mi nie bylo..sama w szoku bylam ze niewyladowalam nad kibelkiem
 
reklama
Cześć dziewczyny :-) wita się z Wami posiadaczka pięknej czwóreczki plus z wczorajszego egzaminu :tak::rofl2: kciukasy pomogły :-) mam nadzieję, że reszcie też świetnie pójdzie :-) zmęczenie i stres opadły i teraz mam wrażenie, że mogę góry przenosić ;-) póki co zabieram moją brzuchową górkę do kuchni, pora coś wszamać (kapusta z bitą śmietaną o nie!! :szok::-D):-p
W poniedziałek wracam do domu, więc znów czeka mnie 7 godzinna podróż i trochę się denerwuję. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie żadnego plamienia :dry:
malutka jak tam braciszek? bo nie wiem czy nie doczytałam, czy nie napisałaś jak się wszystko skończyło?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry