reklama

Kwiecień 2009

Wiam.

Margaret ogromnie gratuluję córuni :tak: i ciseszę się że z twoją szyją ok.

Jolanta84 gratuluję synusia ;-)

Powiem wam że od wczoraj placki mnie nie opuściły i dziś musiałam znaleźć jelenia na tarcie- a byłam nim ja :-D pypć zaspokojony.
Dziś dostałam ten krem z musteli przeciw rozstępom i zaczynam smarowanie, mam nadzieję że grono starych się nie poszeży :rofl2: .
 
reklama
oj dziewczynki widze, ze nie odpuszczacie z robieniem smaka na placki ziemniaczane:-D hi hi mi sie od wczoraj chce, ale nie ma ich kto zrobic:baffled: chyba wezme zaprzgne mezusia to utarcia ziemniakow:-) hi hi co tam, malowanie lazienki moze poczekac;-) wazniejsze jest spelnianie zachciewajek:-D hi hi
a najlepsze jest to, ze ja dopiero co obiadek zjadlam, a juz bym sobie takie placuszki spapusiala:baffled: nio nic narazie zaspokoje sie mandarynkami, bo musze po ziemniaki najpierw isc do sklepu.. chyba, ze pojde na latwizne i kupie mieszanke do zrobienia placozkow:confused: szybciej by bylo, a i lazienke bym miala pomalowana.. bo ja jak zwykle zapalam sie na te placki, a pozniej zjem 1,2 i mi smak przechodzi;-)
 
no zaplacze sie
mielismy jechac do wiednia na siweta, do mojej mamy a moj K. mial prace zaczac od stycznia

teraz mu mowia ze mozliwe ze od poniedzialku zacznie a wtedy w wigilie pracuje i nici z wyjazdu

siedze i placze... jestem jedynaczka, zawsze z mama spedzalam swieta.. jak mam ich teraz nie spedzic?

wiem ze plakac nie moge bo dzidzia czuje (nawet mnie kopala jak plakalam) ale jest mi tak zle/....

odpowiedz bedzie w poniedzialek..
jest jeszcze nadzieja... ale norma;lnie az mnie nosi :-(

ta niemoc cholerna
 
Witam piątkowo.:-)

Po pierwsze mam pod serduszkiem DZIEWCZYNKĘ o imieniu TOLA:-)
Po drugie moje dzieciątko jest zdrowe i wymiary wskazują na 25 tc a termin wg USG wskazał na 29 marzec 2009. No i mam płytkę z nagraniem jak się rusza, otwiera buzię i ziewa:-D
Margaret gratuluję córeczki! Niech rośnie zdrowo! :-)

Witam i ja i lecę się szykować do wyjścia do lekarza, jak nie zostanę w szpitalu to się odezwę.
Bądź dobrej myśli. :tak: Ja jestem. ;-)

Ja sie dzisiaj dowiedzialam ze na 100% chlopczyk bedzie:)) moglam sie domyslec po tym jak dziennie kopniaki dostaje:)))no to teraz tylko nad imieniem musimy sie zastanowic:))
Gratuluję synka! :-)
 
Bubasek,a mama nie może przyjechać?:blink:

Bubasku niech mama przyjedzie :-)


no wlasnie mama nie moze

po 1. byla pare dni temu na tydz., przyjechala wczesniej bo wiedziala ze my przyjedziemy na swieta do niej.
po 2. Nie moze w kolko jezdzic bo ma prace no i pieniazki...
no i po 3. To pierwsze jej swieta z nowym mezem, a on nie moze zostawic chorego ojca samego, wiec nie chce im tego odbierac. Niech beda razem.

no i siedze i rycze jak bobr...
jestem bardzo zwiazana z mama.. mam 23lata ale w zwiazku z mama jestem caly czas jej malutka dziewczynka.
Jeszcze ciaża.. i bardziej sie rozczulam..
ehhh...
jedyna szansa w tym ze my pojedziemy..
a trzeba vczekac do poniedzialku.. wtedy sie okaze..
po cholere ktos mialby go zatrudniac na 10dni roboty.. nie lepiej juz od nowego roku?
po********* ludzie
:zawstydzona/y::growl::sad::sad::sad::crazy::no::angry::sad::sad::sad::sad:
buuuuu
 
Ja, na szczęście, dzisiaj czuję się trochę lepiej. Daleko jeszcze do stanu idealnego, ale przynajmniej w nocy normalnie spałam. Teraz zabieram się za pakowanie prezentów... :tak:

A wszystkim studentką życzę - jak najszybszego i z dobrymi notami - zakończenia sesji. :-)
 
no i siedze i rycze jak bobr...
jestem bardzo zwiazana z mama.. mam 23lata ale w zwiazku z mama jestem caly czas jej malutka dziewczynka.
Jeszcze ciaża.. i bardziej sie rozczulam..
ehhh...
jedyna szansa w tym ze my pojedziemy..
a trzeba vczekac do poniedzialku.. wtedy sie okaze..
po cholere ktos mialby go zatrudniac na 10dni roboty.. nie lepiej juz od nowego roku?
po********* ludzie
:zawstydzona/y::growl::sad::sad::sad::crazy::no::angry::sad::sad::sad::sad:
buuuuu
Bubasek na razie odłóż płacz do poniedziałku... A może w poniedziałek okaże się, że nie ma powodu do płaczu. ;-)
Pierwsze Święta bez rodziców są zawsze trudne, ale czasem niestety tak się życie układa. :-( Ja już to przeżyłam i teraz wiem, że nawet jak nie możemy być razem, to duchowo zawsze w takich momentach jestem z moimi rodzicami i to daje mi wielką pociechę. No i gadamy wtedy godzinami przez telefon... :-p
 
reklama
Bubasku zgadzam sie z Ma_Dunia, nie ma co narazie plakac i sie zamartwiac, bo przeciez jeszcze nic nie jest przesadzone.. a noz widelec w poniedzialek sie okaze ze mozecie jednak jechac i po co bylo tyle smutku;-)
my w tym roku tez mamy "problem" ze swietami, bo jak juz kiedys pisalam i moi rodzice i rodzice mojego T sa po rozwodzie, takze nie mamy mozliwosci np spedzic wigilii z wszystkimi rodzicami naraz.. zreszta u nas wogule to jest pokrecona sytuacja i tak naprawde jeszcze teraz nie wiemy jak to bedzie ze swietami:baffled: nio, ale bez wzgledu na to co bedzie, cieszymy sie, ze mozemy byc razem, w trojke;-)i dla nas to jest najwazniejsze.. reszta jakos sie ulozy i tyle..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry