Witam się z Wami cieplutko, tym bardziej że u nas raniutko też było -10*C brrrr
Moje noce też nie należą do udanych, śpię z jakimiś obawami, i nie wiem czy mi się śni, czy coś się faktycznie dzieje, ale mam jakieś bóle, skurcze i obawy, dziś to nie był sen bo akurat się przebudziłam i miałam skurcze dość bolesne, jakbym miała okres dostać
musiałam nospe zażyć, i maleństwo jakoś się taki intensywnie ruszało. Wystraszyłam się trochę ale poleżałam i zasnęłam. Mam jakieś schizy że za wcześnie się wszystko zacznie 
Moje noce też nie należą do udanych, śpię z jakimiś obawami, i nie wiem czy mi się śni, czy coś się faktycznie dzieje, ale mam jakieś bóle, skurcze i obawy, dziś to nie był sen bo akurat się przebudziłam i miałam skurcze dość bolesne, jakbym miała okres dostać
musiałam nospe zażyć, i maleństwo jakoś się taki intensywnie ruszało. Wystraszyłam się trochę ale poleżałam i zasnęłam. Mam jakieś schizy że za wcześnie się wszystko zacznie 
Hmm,moja ciąża zagrożona

bylam dzisiaj nabadaniach i na tej przeokropnej glukozie
Niby jestem zmęczona, padam z nóg, kładę się do łóżka i co? Zaczyna się - jakieś skurcze w łydkach, drętwienie prawej ręki, a przy przekręcaniu się na drugi bok dziwne uczucie, jakby mi się skóra na brzuchu rozchodziła. Młody czasem tak wierzga, że nie mogę sobie w łóżku miejsca znaleźć. Jak tak dalej pójdzie, to w Sylwka zasnę przed 12.00 ze zmęczenia 
Kurcze jak ten czas leci.
Jak zwykle to był lekko zaganiany pobyt, ale najważniejsze, że spędziłam sporo czasu z moimi rodzicami, choć muszę powiedzieć, że czuje pewine niedosyt. Ale coż na to poradzić... :-(
Ale nie ma tego złego, może trochę odpocząć i upiekła mu się podróż służbowa do Stanów. W Sylwestra będziemy balować w domowych pieleszach, ale za to moje urodziny spędzimy razem. 