reklama

Kwiecień 2009

reklama
Kamile85 ja mialam robiona cytologie na poczatku ciazy.
Frezja i Gabi dajcie znac jak po waszych wizytach u lekarzy

Ja własnie wrocilam z pracy a Julka z sanek, moj brat ja dzis zabral na dlugi spacer. Własnie nastawiłam obiadek i sprawdziłam stan konta co wprawilo mnie w super humor wplynela juz i moja i meza wyplata wiec chyba dzis wybiore sie na jakies wieksze zakupy dla siebie.
Mała oglada bajki a ja lece do kuchni troche ogarnac i szykowac jakis deserek po obiadku:)
 
ja mialam robione toxo w pierwszej ciazy a teraz lekarz powiedzial ze jak mialam dobre tamte wyniki to nietrzeba, moze tak rutynowo u Bubaska lekarz zrobił.
Ja juz chcial bym tez pojsc na glukoze aby miec to za soba bo wrazenia po tym badaniu w poprzedniej ciazy byly ochydne wiec teraz chce miec to jak najszybciej za soba i w poniedzialek pewnie dostane skierowanie.
 
jestem ponownie,
już sie wyrobiłam ze wszystkim obiad zjedzony i hawet umyte po obiedzie, mąż wyprawiony do pracy, pranie sie wypralo i już wisi:szok: hihihi
wczoraj chodziłąm i wyglądałam jak łamaga tak wszytsko mnie bolałao a dzisiaj ide jak błyskawica ze wszystkim:-D

zaraz przyjdzie do mnie koleżanka na kawke tak apropos też kwietnióweczka:-D i jutro właśnie wybieramy sie na glukoze blleeeeeeee ale cóż trzeba to przejsc i we dwie zawsze raźniej

jeżeli chodzi o KFC to dalej mi sie chce tylko problem jest w tym że najbliższe jest 30km ode mnie i to była by chyba lekka przesada:-D chyba że Malutka mi priorytetem prześle zs Krakowa hhihihihh

Cytologie też robiłam chyba w 10 tyg. i jestem w II gupie:baffled:

Wpadne pewnie wieczorkiem dowiedzieć sie co u was nowego a przede wszytskim u Gabi i Frezji, miałam iść dzisiaj do teściowej ale nie wiem czy mi sie chce bo pokłuciła sie ze swoją drugą synową i pewnie bede musiałą tego słuchać:angry::baffled:

miłego dnia i pozdrawiam
 
Mam zamiar dzisiaj zrobić z nią oponki serowe, bo ona uwielbia różne kulinaria uskuteczniać.

Szwedka - kochana wyskakuj szybko z przepisu na oponki serowe to podzielę się z Tobą bananami w cieście albo naleśnikami z jabłkami albo grzankami francuskimi z syropem pomarańczowym:tak::-D Moje dziecię choć płci męskiej uwielbia ze mną gotować, zwłaszcza jak jest rozbijanie jaj i mieszanie ciasta:-D - a daję mu dużo wolnej ręki;-) a oponki brzmią pysznie i mniemam że się je jakoś smaży:-p
 
ja tez mialam robione badania toxo 2 raz niedawno.. generalnie powtarza sie je wtedy jesli w pierwszym badaniu wyszlo, ze toxo sie nie ma, ale w przeszlosci tez sie przez to nie przechodzilo.. u mnie badanko wyszlo super i tak sie zastanawiam czy nas lekarz skieruje 3 raz pod koniec ciazy, bo gdzies wyczytalam, ze jesli sie na to nie chorowalo to badanie robi sie 3 razy..
a ja dalej mam dzisiaj jakies dziwne nastawienie do swiata:baffled: bylismy z psami u weta i wysiedzialam sie tam chyba ze 2 godz.. umeczona strasznie wyszlam stamtad.. a jeszcze byla niezla akcja, bo jakas babka przyszla z kotem i zaczal on wymiotowac.. mnie odrazu tez cofnelo:baffled: maz stwierdzil, ze odrazu zmienilam kolor na twarzy:baffled: na szczescie wizyta w gabinecie trwala dosc krotko, ale dowiedzielismy sie, ze w naszej sytuacji najlepiej bedzie nam wykastrowac psiura (mamy w domu psa i 2 suki).. myslelismy o zastrzykach przeciw cieczce, ale bokserki maja to do siebie, ze po tych zastrzykach choruja na jakies zapalenie gruczolow mlekowych, a leczenie tego jest bardzo kosztowne pozniej.. takze nasz psiur raczej bedzie niezadowolony z tego powodu, ale coz zrobic;-)
jesli chodzi o brak apetytu to u mnie dalej jest to aktualne, a dzisiaj to juz katastrofa jakas:szok::-( wogule niechce mi sie jesc, nic od rana jeszcze nie jadlam, a jak pomysle o czymkolwiek do jedzenia, to mi sie niedobrze robi:zawstydzona/y: teraz nawet chyba na slynne u nas KFC bym sie nie skusila:baffled: troszke mnie juz to zaczyna martwic, bo jeszcze niedawno mialam takiego pacmana, ze kazde ilosci potrafilm jesc..
nio widze, ze nie tylko mnie czeka wyprawa na poczte.. wlasnie zbieram sie duchowo, ale jakos sie zebrac nie moge.. taka cos leniwa jestem, ze az mi wstyd:zawstydzona/y:
 
reklama
I ja jestem ponownie, miałam do sklepu jechać, więc wyszykowałam się, wyszłam z psami, odśnieżyłam autko, przekręcam kluczyk w stacyjce i dupa, chyba akumulator wysiadł mi od tych mrozów, pierwszy raz zawiodłam się na moim ukochanym autku, jestem wściekła bo miałam jeszcze pojechać odebrać wyniki do przychodni i kupić paski do glukometru, wrrrrr. Muszę czekać do wieczora na męża, jak przyjedzie z pracy musi mi naładować akumulator, mam tylko nadzieję że to to a nie coś innego bo jutro rano mam usg 4d i aż do Gdańska mam jechać.
Na szczęście miałam jakieś pierogi w zamrażarce to z głodu dziś nie umrę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry