reklama

Kwiecień 2009

witam ja wlasnie przed chwila wstalam:-)wzielam prysznic i chyba jakies sniadanko za chwile sobie zrobie:tak:przeziebienie mija ale jednak nadal nie jest za dobrze:-(

pozdrowionka:*
 
reklama
Hej,ja już po ginie:blink:
Udało się wynegocjować jeszcze leżenie w domu,a nie w szpitalu.
Szyjka,ciut się skróciła i ma 24 mm (cała,wg usg:wściekła/y:).Ujście wewnętrzne trzyma.
A propos rokowań,gin powiedział,że dziś uśmiecha się minimalnie,na następnej wizycie ciut szerzej,a na następnej będzie się całkiem uśmiechał (filozof się znalazł):sorry2:
I pozwolił mi...ruszać nogami w wyrku:baffled:
No ukm nerki prawej I stopnia,czyli po prostu zgnieciona.:zawstydzona/y:Także oprócz tego,że mam leżeć,to jeszcze wyłącznie na lewym boku (ratuuunku).Badanie moczu co kilka dni.I liczyć ile co ma wody,żeby na raz jeść/pić maks. pół szklanki (taaa a z drugiej strony nie wstawać robić co chwile jeść,ani sikać:dry:).To nieciekawa sytuacja,ale w ciąży z M tez tak miałam z nerką (tylko później) i obyło się bez powikłań,więc staram się nie panikować.
Dzidzia ok.,waży 1170 g:-)
Ułożenie miednicowe,ale mam nadzieję,że się obróci.Bo leżeć kilka miesięcy,żeby powstrzymać poród i skończyć cc,to bym sobie w łeb strzeliła:-p
To tyle.Usg za 3 tyg.
Jeszcze nie czytałam co u Was.Także na razie tylko buziaki.pa.
 
Gabi- ale masz klopsika, już ponad kilogram, no no no, ciekawe ile mój ma.
Cieszę się że przyniosłaś w sumie same dobre wieści, tyle już wytrzymałaś to jeszcze troszkę też dasz radę, szkoda tylko że masz następne ograniczenie w postaci leżenia tylko na lewym boczku, hmmm, no ale jak mus to mus.

Ja najchętniej to bym już spać poszła i obudziła się jutro rano przed wyjściem na nasze usg 4d.
 
Uff,przeczytałam Waszą produkcję.Ale nie pamiętam co komu.:zawstydzona/y:
Dziękuje za kciuki.
Zdrówka chorującym.
Frezja,czekamy na wieści:tak:
Gosia,ja i tak prawie tylko na lewym leżę,boli jak doabli,wiec nie wiem jakim cudem zgniotłam ta nerkę,wrr.
 
Ostatnia edycja:
O rany, czas tak szybko biegnie, że już mamy prawie 17.00! Zaoglądałam się w 4 sezonie Dr Housa i jakoś się ściemniło, a tu robótka czeka ;-)

Gabi - to są całkiem dobre wieści, cieszę się, że dzidzia cała zdrowa :) Co do lewego boku lub boku wogóle - ja nie mogę tak leżeć, bo zaraz mój maluszek się buntuje :-p

Zjadłam za dużo słodkiego i dosłownie widzę, jak mój brzucholek zrobił po tym większy. Amortyzacja coraz lepsza... :sorry2:
 
Gabi wieci nienajgorsze chyba przynioslas:-) super, ze z dzidzia wszystko wporzadku;-) gorzej z tym lezeniem tylko na lewym boku :baffled: ale miejmy nadzieje, ze dasz lekarzowi okazje do usmiechniecia sie od ucha do ucha;-):-) tego wam zycze z calego serducha:-)
a ja juz calkiem polamana chodze i cos mi sie wydaje, ze tez zostane uziemiona w lozku, bo ledwo laze.. o schyleniu sie nie ma juz mowy:baffled: plecy tak bola, ze nie idzie wytrzymac.. a mielismy isc na wesele w przyszla sobote:-( i chyba stwierdzenie "mielismy" jest tu najodpowiedniejsze, bo wydaje mi sie, ze jednak nie pojdziemy.. narazie to temat otwarty, choc wydaje mi sie, ze jednak nie dam rady.. jak sobie pomysle, ze w takim stanie mialabym chocby isc za sukienka, to az mi slabo.. a tu jeszcze by pasowalo przymierzyc, wiec widze to w ciemnych kolorach:-(
nio, a teraz cos mnie jeszcze zly humorek dopadl:-( siedze sama w domu, nie mam sie do kogo odezwac i jakos tak mi smutno.. oprocz tego dzisiaj okazalo sie, ze mamy 3 chetnych na ostatniego szczeniaka, ktorego musimy wydac i jakos tak pochmurnialam:baffled: ciezko mi sie bedzie z nim rozstac, bo juz sie przywiazalam do niego.. nawet to, ze jedna mala kuleczka z nami zostanie mnie jakos nie pociesza.. nio, a decydowac tez sie szybko musimy komu go oddac, zeby ludzie sie nie rozmyslili:-(nio, ale jak patrze w te male slepka to tak mi sie plakac chce:zawstydzona/y: oczywiscie nawkrecalam sobie filmow, ze moj maly niunius bedzie za mna tesknil i teraz siedze taka rozbrojona psychicznie.. kurde stara baba ze mnie, a takie "jazdy" mnie lapia.. ach te humory ciazowe:wściekła/y:
 
Wicie co, jak tak czytam Wasze posty...no zal mi Was...u mnie malusia kicha tylko z kolanem, bo waze juz ponad 60 kg wiec sie obciazenie na staw zwiekszylo i pobolewa zwlaszcza przy chodzeniu po schodach, no i plecki...krzyze i okolice lopatek, ale dzisiaj jade do mojego ulubionego rehab., specjaliste od ciezarowek, a jutro znowu na gimnastyke dla ciezarowek, wiec jakos dotrwamy:tak: o jedzeniu prosze nie wspominac, bo zaczynam czuc sie jak odkurzacz przemyslowy...ale Bejbiskowi ewidentnie to pasuje ;-)
hehehe Powiem Wam, jaka jazda byla ostatnio u gina...moj M poszedl ze mna, bo chcial na USG Bejbiska zobaczyc. Zapytalam dra, czy to chlopczyk, czy moze jednak dziewczynka, a on stwierdzil, ze akurat w tym przypadku nie ma watpliwosci...Junior ma takie przyrodzenie, ze moj M zaczal mnie podejrzewac o kontakty z Murzynami...na szczescie zona jego kumpla tez sie spodziewa i tez chlopczyka, i sytuacja jest podobna:-D
Trzymajcie sie cieplutko Laseczki, Gabi - byle do przodu:)
 
Gabi to w sumie nie najgorsze wieści ;-) trzymaj się stara :-p

Ja też już po wizycie.
Łożysko poszło pięknie do góry i jest ponad blizną po cięciu CC :szok:
Niestety moje przypuszczenia były trafne i znów mam grzybicę i lekarz stwierdził, że pewnie do końca tak mnie będzie atakowało,i dopiero po porodzie konkretnie się tym zajmiemy, puki co nestatyna.
Maluszek wielkością odpowiada 28,6 tygodniowi.
Waży 1100gram, i jest ułożony prawidłowo (główkowo). To się jeszcze może zmienić bo ma sporo czasu jeszcze.
Na 4 tyg przed porodem będzie jakieś badanie czy będę mogła rodzić SN, czy blizna po CC się nie rozejdzie :sorry2:
Chyba nie zapomniałam o niczym.


Acha Blubell pytałam o ten lek *spam*, mój gin stwierdził że najpierw mam kurować się calcium, rutinoskorbinem, na gardło- septolete.
Jak te środki witaminowe nie pomogą to można zażywać ten *spam*, są w tabletkach i syropie ;-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry