reklama

Kwiecień 2009

Hejka kochane jeszcze raz, jesteśmy już po badaniu w domku.
Dziękuję Wam za trzymanie kciuków, jesteście kochane, siusiaczek jest na swoim miejscu, rośnie nam super zdrowy i piękny chłopaczek. Doktor posprawdzał dosłownie wszystko co się tylko dało i oczywiście wszystko jest ok.
Synuś leży sobie już główką do dołu, waży ok 1100g. mam śliczne zdjęcia i super filmik. Możemy dalej kompletować wyprawkę w niebieskim kolorze.
Jestem dziś nieprzytomna z niewyspania ale i super szczęśliwa.

Dzięki Wam raz jeszcze, a teraz mogę iść się troszkę przespać.
 
reklama
Gosiaczku cieszę się że wizyta ok, i że mały rozwija się i rośnie jak na drożdźach :-).

Co do skurczy w nogach, to rzeczywiście magnez jest najlepszy, ja biorę 3x dziennie, i właściwie nie wiem co to skurcz w łydce, ale dla dziewczyn, które nie mają go przepisanego od lekarza proponuję posmarować te miejsca w których skurcz łapie żelem chłodzącym, mi na początku pomogło przespać całą noc :-).
 
skunkanka Dziękuję za rade, pomogło, dziś lepszy nastrój.
Gosiaczek gratuluję zdrowego synusia, ja na USG 3d wybieram się w środę i już nie mogę się doczekać

A teraz lecę się pakować, bo ruszam na Poznań
 
Hej dziewczyny! Z godnie z Waszą radą odpuściłam dzisiaj sobie tę glukozę, pójdę w poniedziałek.
Bardzo się cieszę z udanych wizyt. Choć wiem, że nie każda należy do najlepszych. Ja bujam się z myślą o zmianie lekarza na szpitalnego - na razie chodzę do przychodniowego. Co wy na to? Bo chyba wewnętrznie jestem za lojalna.
Dziś przeżyłam szok. Umówiłam się z tapicerem, który miał obejrzeć kanapę, bo muszę wymienić gąbki, oraz tapicerkę. Przyszli we trójkę - nanieśli sporo błota, wycenili na 1450 zł:szok:. Powiedziałam, że się zastanowię i wyszli. Po czym jeden się wrócił i żądał zaliczki - "przynajmniej 50 zł". Chyba wziął mnie za kretynkę. :baffled:Oczywiście, że mu nie dałam i z pewnością z tych "fachowców" nikomu nie polecę i sama nie skorzystam.
Gabi - ja mam regularne scysje z M, wiem że to nie jest pocieszające, bo każdy zgryz przeżywam - jak głupia - rozumiem Ciebie. Jedyna rada lekceważ.
Dziś przychodzi do mnie teściowa na noc. Kurdę muszę chatkę ogarnąć, a nie czuję dziś w sobie powera.:sorry2:
 
Witam wszystkie :-)
Wczoraj byliśmy z mężem na USG 3d/4d i Dopplerze. Wszystko jest super, więc jestem spokojniejsza (na miesiąc ;-) ) Mały tak ładnie się ułożył, pokazał, że na 100 jest "facetem" dopiero jak zobaczyliśmy to zakrył ręką i nie chciał pokazać już do końca usg :-), buźkę ma taką fajną i ciągle mam ją przed oczami. Teraz to już się całkiem nie mogę doczekać, aż się pojawi. Wpadliśmy też w szał zakupowy. mamy już wózek, łóżeczko, pościel, komplet ubranek w rozmiarze 56 i 62, butelki, smoczki, przewijak, przyrządy kosmetyczne typu gruchy nożyczki itp. wanienkę, kocyki. Brakuje nam już tylko drobiazgów i rzeczy dla mnie do szpitala i możemy spokojnie czekać :)
 
Gratuluję wczorajszych wizyt:-)
Gosiaczku no to tylko sie cieszyc:-)
Gabi ja tez sie ze swoim M pozarlam, on stwierdził ze zycie z ciezarna jest bardziej meczace od ciazy:angry:i tak sie zaczeło.
Bubasku super ze badania masz juz za soba, zwłaszcza glukoze:happy:
No to razem swietojemy stodniówke Niktosiu:-)

mi sie dzis nic niechce jestem taka zmeczona i nienajlepiej sie czuje i az zaczynam sie martwic bo moje skurcze z dna na dzien sa silniejsze debrze ze w poniedzialek kontrola, robie obiadek a potem do pracy dzis na szczescie ide dopiero popoludniu wiec teraz sobie odpoczne.
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczyny!Widzeż e bardzo dużo napisałyście od czasu kiedy ja wyjechalam na świeta do tesciow a pozniej nie mialam netu.Mam do Was małe pytanko a mianowicie ile juz przytylyscie od poczatku ciaży oraz czy któraś z Was jest na chorobowym bo mam małe pytanko co do tego??prosze o odpowiedz pozdrawiam
 
czyli rozumiem ze wszystkie kwietniowki przeswieltlone,tak? no to teraz ruszamy w 3 trymestr na ostatnia prosta! ciesze sie ze dzieciaki zdrowe i marwtie ze tak malo dziewczyneczek :-(,z kim te nasze chlopy poszaleja?no ale dobrze ze towarzycho zdrowe :tak:
dziewczyny jezeli chodzi o zachowanie mezow to ja kiedys na necie wyczytalam straszna glupote ale potem jak przyjzalam sie mojemu M. to stwierdzilam ze chyba cos w tym jest...:nerd: ( tylko sie nie smiejcie)
otoz-----mezczyzni takze sa w ciazy!!!! ale takiej mentalnej na zasadzie wspolodczuwania ciezarnej partnerki (no oczywiscie nie wszyscy-ale moj chyba tak).Stad ich drazliwosc,humorzastosc,czasami nawet tyja podczas ciazy ich partnerki.Poza tym ich pozycja samca wkracza w bardzo wazna role.Dla kobiet bycie matka jest czyms zupelnie naturalnym,dla nich to bardzo duze wyzwanieOd teraz juz zawsze beda musieli przynosic zwierzyne do jaskini.To bardzo pierwotne ale chyba prawdziwe.Poza tym pojawia sie nowy czlowiek ktory skupi cala uwage kobiety a biedny mezczyzna zostanie drastycznie odsuniety na bok.

co Wy na te moja logike?:sorry2:
 
reklama
Hmm,ale mój już jest ojcem,wiec pozycja samca za wiele się nie zmienia.
A tyje i głupoty to on i bez ciąży gada,wrr:wściekła/y:
Ktoś się pytał,więc odpowiadam,że nie wiem ile przytyłam,bo nie mam wagi:-p
Na chorobowym formalnie nie jestem,bo wg rządzących wychowywanie kolejnego podatnika to nie jest praca,więc zwolnienie się nie należy:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry