reklama

Kwiecień 2009

Malutka a probowalas stawac mocno na palcach? wiesz taki balecik:-) a co do schylania - do wczoraj tez mialam ten problem, po naklejeniu tape'ow jest znacznie lepiej:)
 
reklama
Dzień dobry Dziewczyny. :-)

Ech,za dwa dni zacznę 7 miesiąc.Dooopieeeeeeeeeero :sorry2:
To tak jak i ja. ;-)
poza tym okazalo sie ze moja szyjka ma 41mm wiec spoks i nie potrzebnie wyladowalam w tym szpitalu w swieta :crazy:
Cieszę się, że wszystko w porządku. :-)
Przypałętało mi się jakieś zapalenie, więc przepisaną mam maść, ale najważniejsze, że z moją laleczką wszystko ok.
Nadii1 dbaj o siebie i najważniesze, że z dzieckiem wszystko OK. :-)
nio, na zdjeciu(o ile wejdzie) jest nasza mala psica
Słodziak... :-D
Staram się :sorry2:Jeszcze chociaż te 3-4 tygodnie:zawstydzona/y:
Gabi bardzo dobrze Ci idzie, dotrwasz do terminu. Ja trzymam mocno zaciśnięte kciuki. :tak:
No tak, jutro skończę 30 l :szok:. Szczerze nie czuję się tak stara ale cóż, metryka mówi sama za siebie :tak:.
No to wszystkiego naj, naj, naj... :-D
Hej,ja już po ginie:blink:
Gabi – może całkiem różowo nie jest, ale najważniejsze, że z Twoja szyjka daje radę a i dziecko zdrowo roście. :tak: Jeszcze trochę... :-)
Ja też już po wizycie.
Dobre wieści, cieszę się. :-)
Dziękuję Wam za trzymanie kciuków, jesteście kochane, siusiaczek jest na swoim miejscu, rośnie nam super zdrowy i piękny chłopaczek. Doktor posprawdzał dosłownie wszystko co się tylko dało i oczywiście wszystko jest ok.
Bardzo się cieszę, że zdrowy i że dalej chłopczyk. :-) Ja też, po tym co przeczytałam na furm, na następnym badaniu jeszcze raz sprawdzę czy wszystko jest na miejscu. Tak dla spokoju ducha. ;-)
Wczoraj byliśmy z mężem na USG 3d/4d i Dopplerze. Wszystko jest super, więc jestem spokojniejsza (na miesiąc ;-) )
no ja juz po badaniach

badania jak u kunia :-D wszystko OK
Gratuluję udanych wizyt. :-)
Hmm,ale mój już jest ojcem,wiec pozycja samca za wiele się nie zmienia.
A tyje i głupoty to on i bez ciąży gada,wrr:wściekła/y:
Ja na mojego M nie mogę narzekać. :-) Ale wiadomo, że czasami zdarzają się sytuacje kiedy wychodzą różnice w postrzeganiu świata i tarcie gotowe. Jak mój M ma humory to zwaracam mu uwagę, że nie tędy droga i zazwyczaj czepieanie się jest tyklo odreagowaniem jakiegoś innego problemu. Czekam aż mu przejdzie i potem gadamy co go gryzie. No i staram za bardzo się nie przejmować, choć czasem nie jest łatwo. :dry:


W końcu nadrobiłam czytanie. ;-)
 
O MaDunia jaki post:-D
Hmm,zdaje mi się,że większość jest w miarę świeżo zakochana;-)
Mi niedługo stuknie 12 lat z jednym chłopem:szok: to może już tacy wpatrzeni w siebie nie jesteśmy:-p
 
Ja na szczęście wciąż jestem pełna energii, nie wiem tylko jak długo to potrwa. :sorry2: Dlatego od przyszłego tygodnia szykuję pokój dla synka, potem nie wiadomo czy będę w stanie się zmobilizować. A tak wszystko świeże i gotowe niech czeka do kwietnia. :tak: Kupiłam już potrzebne farby, tapetę i jeszcze tylko muszę przynieść sprzęt do malowania z piwnicy. Zakupy w Ikei udały się w 90% (już nawet przywieźli do domu), ale nie mieli na stanie komody i dlatego muszę jeszcze raz jechać w poniedziałek. :wściekła/y:

Wczoraj wieczorem byliśmy na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia. Bardzo nam się podobało. :tak: Najpierw oczywiście było krótkie przedstawienie się, jest nas razem 8 par, położna przedstawiła plan zajęć całego kursu. Potem, co dziwne, zaczeliśmy od gimnastyki z piłką. Każde ćwiczenie było dokładnie omawiane. Potem były ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne, delikatny masaż brzucha specjalnymi olejkami. Na końcu była gimnastyka pleców.
Po zajęciach wypełniłam zgłoszenie do porodu i porozmawialiśmy z położną. Coraz bardziej się do niej przekonuję, mój M też jest zadowolony. ;-)
Na następnych zajęciach dostanę listę rzeczy potrzebnych dla mnie i dla dziecka. Dla dziecka prawie wszystko mam :tak:, dla siebie jeszcze nic :dry:.
 
Ma Dunia to widzę że czeka nas to samo, też musimy zrobić malowanie z tym że my najpierw robimy u nas w sypialni kącik dla synka, bo mamy wprawdzie jeden pokój wolny ale u góry tam gdzie dziewczynki mają swoje pokoje, więc nie bardzo na ten pierwszy okres kiedy dzidziuś maleńki, myślę że koło roczku albo dwóch dopiero zdecydujemy się na przeprowadzenie synusia do Jego pokoiku.

I też mam wszystko dla dzidzi a dla siebie do szpitala jeszcze nic. Chyba w przyszłym tygodniu będę musiała się w końcu zebrać i pomyśleć też o sobie.
 
reklama
Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanko do Was a mianowicie czy robiłyscie zakupy dla dzidziusia na allegro?Moze podpowiecie mi kto jest godny polecenia nio i ciuszki sa ok bo ja powoluku zaczynam kupowac bo jeszcze nc nie mam.A jeszce jedno pytanko-jaki rozmiarek kupujecie na poczatek??
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry