reklama

Kwiecień 2009

nio dziewczynki chyba macie racje, ze nie ma co miec wyrzutow o ubieranie maluszka w ciucholandzie;-)bo faktycznie takie male ciuszki sa przeokropnie drogie, a maluszki ich przeciez nie niszcza, a zaoszczedzone pieniadze mozna wydac na cos innego:-) wiec zgadzam sie z wami i pewnie wkoncu wybiore sie na jakis ciucholand;-)bo tez uwazam, ze lepiej "rzucic" sie na dobry wozek, fotelik czy chocby kosmetyki dla maluszka.. wiadomo, ze sa wydatki ktorych nie unikniemy, ale jak sie da na czyms zaoszczedzic to czemu nie.. tak teraz mysle to na ciuszkach mozna, ale jak maluchy zaczna biegac to trzeba bedzie np pomyslec o dobrych bucikach.. ja tam nie mam zadnego doswiadczenia, ale z tego co ogladalam to buciki dla takiego maluszka kosztuja wiecej niz dla doroslego niekiedy.. a dobre buciki sa przeciez wazne dla prawidlowego rozwoju malych nozek i stopek;-) jak jeszcze chodzilam do pracy i myslalam o dzidziusiu i ogladalam sie za malymi dziecmy to czasem szlak mnie trafial:wściekła/y: wyszla taka matka z 2-3 latkiem i zakladala mu "piszczace" klapki, bo fajny bajer i dziecko sie cieszylo:baffled: po pierwsze wszystkich przechodniow szlak trafil, bo te piski byly nie do zniesienia, a po drugie to chyba niezdrowe dla takiego dziecka.. ja tak jak mowie narazie mam niewielkie pojecie o niektorych rzczach, ale wydaje mi sie czasem, ze niektore matki to zamiast rozumu maja sieczke:wściekła/y: kurde, ale weny dostalam w tym temacie:-D hi hi i to ja mamusia jeszcze nie doswiadczona;-):-) hi hi
bluebell nio to gratuluje;-) pewnie czujesz sie jak przed matura:-) hi hi nio a szampan obowiazkowo musi byc:-) jesli chodzi o zakladanie ciuchow meza to ja juz od jakiegos czasu smiagam po domu w jego ubraniach:baffled: spodenki, koszulki sa teraz jak na mnie szyte;-) bo w moje "stare" sie juz nie mieszcze:-D hi hi a on skolei nie protestuje zabardzo, bo tez troche urozl;-) dzis stwierdzil, ze ta nasza ciaza mu nie sluzy, bo przytul ponad 8kg (czyli tyle co ja) i w spodnie zaczyna sie nie miescic:-) hi hi ale mialam ubaw z niego:-D
 
reklama
Malutka,buciki są drogie i to bardzo.No przynajmniej ja zawsze pilnuje,żeby były z atestem,dobrze dobrane itp. czyli ok. 200zł zawsze.:wściekła/y:Ale wolę właśnie kupić ubranka używane,albo na wyprzedaży,a buty,fotelik,lekarstwa,jedzenie lepsze.Bo zdrowie i bezpieczeństwo najważniejsze.
Słodko się robi takie pierwsze zakupy dla maluszka.ale wierzcie,że dziecko naprawdę dużo kosztuje.:baffled: No ale człowiekowi potem na siebie szkoda,a na dziecko nie:-D M nie raz miał droższe buty czy spodnie niż ja:-p
.
 
MaDunia,a masz system Isofix w samochodzie? Jak tak to zazdroszczę:zawstydzona/y:
Ten fotelik wypada super w testach,ale przy zastosowaniu isofixa.
No w pl to jeszcze niewiele samochodów ma.Te nowe i drogie tylko:baffled:
 
Gabi dokladnie o to mi chodzilo;-) czyli jednak nie zakrecilam tego zabardzo i dalo sie to zrozumiec:-) hi hi ja jak sobie pomysle jakie wydatki teraz nas czekaja to sie zastanawiam skad tyle pieniedzy brac;-)nie mowie tu o ciuszkach, tylko o tych wszystkich rzeczach, ktore sa potrzebne przy takim malym dziecku.. naprawde sa drogie, ale uwazam ze komfort, bezpieczenstwo i zdrowko sa wazniejsze niz ciuszki z najnowszej kolekcji:tak:takiemu maluszkowi zalezy chyba na tym, zeby mialo sucho, bylo pojedzone itd, a nie ubrane w super ubranka.. i to chyba najwazniejsze, takze dziewczyny nie ma co miec wyrzutow w niektorych kwestiach;-)dopiero za pare lat nam sie zacznie "marudzenie" o nowe i orginalne ciuchy i bajery:-D hi hi
 
Marudzenie się zacznie szybciej niż myślicie:-p
Hmm,pamiętam pierwsze buciki M.Były przecenione z ponad dwóch stów na 59 zł.Firmowe,skórzane,wsio z nimi ok było i cieszyłam się jak głupia.wyszłam z nim na dwór a sąsiadka (taka co im się dobrze wiedzie) zdegustowana mówi,o M ma buciki z zeszłorocznej kolekcji:szok: Nie wiedziałam wtedy,że jakieś kolekcje w ogóle istnieją.
Sprawdzałam czy butki prawidłowe,podeszwa itp.,do głowy mi nie przyszło czy roczne dziecko będzie miało modne buty:baffled: No,ale niektórzy na to patrzą,serio.
 
Cześć dziewczynki.
Piszecie o tych skurczach i dzisiaj w nocy chyba mnie właśnie coś takiego dopadło.W pewnym momencie sie przebudziłam i miałam takie kłucie jakby w okolicy jajników połączone z lekkim bólem jak do miesiączki.Potrwało to kilkadzisiat sekund i przestało.Powtórzyło sie to jeszcze raz.Poszłam napiłam sie szklanke wody i położyłam na lewym boku (tak zaleciła położna ) noi przeszło.Troszkę się wystraszyłam....
A ja jak zwykle siedze sama w domu.Staram sie coś porobic ale mam takiego lenia ze szok.Pojade zaraz po jakieś zakupy.Chciałam pojechac na nowe mieszkanie ale M pisał że mam nie przyjeżdżać bo on chce mnie tam zabrac wieczorem....hmmmm.Coś On tam kombinuje chyba :-)
 
Gabi o kurde, ale mi smaka narobilas:-) hi hi smacznego ci zycze;-) a jesli chodzi o niektorych ludzi i ich podejscie do niektorych spraw to mnie czasem to smieszy.. akurat twojemu rocznemu synusiowi zalezalo, zeby miec modne buty:baffled: takie dzieciaki to maja w nosie, ale rodzice musza sie pokazac.. smieszne..
 
reklama
O cześć sąsiadka.
Bym Cię zaprosiła,ale mam straszny bajzer,teściowa z dzieckiem zaraz mogą przyjechać i jeszcze mam robotę na kompie,tylko mi sie nie chce jak widać:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry