Margaret80
1 kwietnia 2009 :)
Hejka,
Malutka, Gabi zgadzam sie z Wami w 100%, ja również postanowiłam więcej kaski wydać na fotelik, bo bezpieczeństwo najważniejsze. Dlatego wózek kupimy tańszy a osobno jakiś dobry fotelik, który w testach dobrze wypada.
Ciuszki natomiast mam używane od koleżanki i siostry więc w zasadzie niczego nie muszę kupowac. Do tej pory wydałam jedynie 10zł na sukieneczkę na wyprzedaży:-) Ale kupujac te wszystkie inne potrzebne rzeczy dopiero zauważam jak duże to są koszty, nie sądziłam że aż tyle
Bluebell gratuluję rocznic wszelakich:-)
Ma_dunia ja też mam skurcze, właśnie jakoś od 20 tyg, głównie przy jeździe samochodem, mimo że cały czas biorę fenoterol, a to przecież bardzo silny lek rozkurczowy. Ale dokładnie tak jak napisałaś to te skurcze Braxtona-Hicksa i mój lekarz stwierdził że jest ok. Szyjka się nie skraca i nic się złego nie dzieje
Malutka, Gabi zgadzam sie z Wami w 100%, ja również postanowiłam więcej kaski wydać na fotelik, bo bezpieczeństwo najważniejsze. Dlatego wózek kupimy tańszy a osobno jakiś dobry fotelik, który w testach dobrze wypada.
Ciuszki natomiast mam używane od koleżanki i siostry więc w zasadzie niczego nie muszę kupowac. Do tej pory wydałam jedynie 10zł na sukieneczkę na wyprzedaży:-) Ale kupujac te wszystkie inne potrzebne rzeczy dopiero zauważam jak duże to są koszty, nie sądziłam że aż tyle

Bluebell gratuluję rocznic wszelakich:-)
Ma_dunia ja też mam skurcze, właśnie jakoś od 20 tyg, głównie przy jeździe samochodem, mimo że cały czas biorę fenoterol, a to przecież bardzo silny lek rozkurczowy. Ale dokładnie tak jak napisałaś to te skurcze Braxtona-Hicksa i mój lekarz stwierdził że jest ok. Szyjka się nie skraca i nic się złego nie dzieje

to chyba się przyda
Szczególnie na początku,jak to małe przy cycku często,a duże zazdrosne
musze gdzies wynalesc liste co jest potrzebne dla takiego maluszka, zebysmy o czyms nie zapomnieli;-)
Który pewnie też jest bardziej zadowolony.Pozdrawiam
hi hi on chyba z rodziny najbardziej przyzywa ta ciaze, bo jakby nie bylo rosnie mu u mnie w brzuchu chrzesnik;-) jak czasem dowie sie o moich jakis "dokonaniach" od taty to potrafi zadzwonic i drzec sie na mnie tak, ze smiac mi sie chce;-) ostatnio jak uslyszal, ze sie sama na zakupy wybralam i za duzo nakupilam, to zadzwonil i zaczal mnie ustawiac do pionu, a jakie kazanie strzelil to byscie sie usmialy
. Może zajrzę wieczorkiem