reklama

Kwiecień 2009

reklama
KaśkaK ja jak bylam mala, a urodzil mi sie braciszek to chcialam go burakiem czerwonym nakarmic:-D hi hi wpakowalam mu buraka do buzi i jakby rodzice nie wpadli to by sie udusil:zawstydzona/y:nio, ale mialam wtedy 3,5roczku, wiec czuje sie troche usprawiedliwiona.. chcialam dobrze;-) a jasli chodzi o te kosze wiklinowe czytalam o nich ostatnio:tak: podobno fajna rzecz, bo maluszk czuje sie jak w brzuszku u mamy;-) jedyny minus to taki, ze dosc szybko z teg wyrasta..
 
Gabi to bede taka mila i sie podziele swoim rodzenstwem:-D hi hi przysle ci go w formie prezentu, brat wyskoczy, a twoj chlop sie zdziwi;-):-) hi hi moze jakas iskierka zazdrosci sie u niego zapali;-)
 
MaDunia,a masz system Isofix w samochodzie? Jak tak to zazdroszczę:zawstydzona/y:
Ten fotelik wypada super w testach,ale przy zastosowaniu isofixa.
No w pl to jeszcze niewiele samochodów ma.Te nowe i drogie tylko:baffled:
Nie mamy samochodu. :-p Najzwyczajniej w świecie go nie potrzebujemy: mieszkamy w centrum miasta nad rzeką, sklepy mam pod nosem, komunikacja jest tutaj doskonała – przemieszczasz się szybciej niż samochodem :tak:, zawsze za to jest problem z parkowaniem. :dry: Jeżeli potrzebujemy samochód na wyjazdy to wypożyczamy, wychodzi taniej niż utrzymanie własnego, a i mam maleńki wkład w ochronę środowiska. :cool2:

A ja jeszcze oglądam chusty na allegro.Ja jakoś sceptycznie na te chusty patrzyłam.Ale jak sobie pomyślę,że oboje będą w tym samym czasie mieli jakieś pilne potrzeby:szok: to chyba się przyda:confused: Szczególnie na początku,jak to małe przy cycku często,a duże zazdrosne:baffled:
Chusta to świetna sprawa, według tego co czytałam noworodki i niemowlęta potrzebują jak najwięcej kontaktu z mamą, można mieć dziecko przy sobie nawet podczas zajęć domowych. Ja mam kółkową (łatwiejsza w obsłudze niż wiązana) i na pewno się przyda np. na spacery z psem. ;-)

Byliśmy dzisiaj na lunchu w śródziemnomorskiej knajpce, jakoś wzięła mnie ochota na takie smaki. Kurczak zawijany w cieście i szklanka jogurtu do tego. Pycha... :-D
Potem wstąpiliśmy do drogerii i mój M zrobił pierwszy samodzielny zakup dla synka, termometr do wanienki. Potem przeglądał regał z jedzeniem dla dzieci (aktualnie czyta o karmieniu małych dzieci). :tak: Widzę, że coraz bardziej włącza się w przygotowania do pojawienia się dziecka. Zakupami, do tej pory, to ja się zajmowałam, mówiłam co powinniśmy kupić albo co już wybrałam, on całkowicie zdawał się na mnie w tych sprawach. Coś czuję, że teraz będzie brał bardziej aktywny udział. ;-)
 
MaDunia to w sumie fajnie z tym samochodem.
Ja akurat na zadupiu mieszkam i NIC tu nie ma,kilka bloków w szczerym polu:sorry2:
Ja właśnie o kółkowej chuście myślałam.Jak M był mały to sobie leżeliśmy przytuleni,spał u mnie na brzuchu,albo przy cycku.A teraz nie będę miała tyle czasu,a maluch potrzebuje takiego kontaktu.I starszak tez potrzebuje mamusi.Chyba kupię.:blink:
 
oj nie bylo mnie chwilke a tu taki ruch widze :-D jesli chodzi o zakupy to ja w ogole nie mam pojecia co powinnam kupic :crazy: wczoraj np spisalam z BB na moja ciazowa karteczke (mam taka mini liste) te kosmetyki,ktore wymieniala Gabi dla malenstwa:nerd::confused: a tu jescze jakies chusty i inne bajery :sorry2:
 
hej, hej - u mnie wlaśnie dochodzi szarlotka z budyniem, synek dzielnie zagniatał ciasto i kroił jabłka, bilans: 2 jaja na podłodze, pół szklanki mleka na blacie, 1 dresik w cieście, radość z ugniatania, krojenia i próbowania - bezcenne:-D

ciekawe jak będę z dwójką pichcić?:tak:

co do chusty - koleżanka baaardzo chwaliła .... ale pediatra ją zganił :confused: podobno za długo jednak dziecko nie powinno w niej być, a też się na nią napalałam

a co do miłości między rodzeństwem - mnie ponoć jako niemowlę 10 lat starszy brat karmił kwaskiem cytrynowym i patrzył jak się śmiesznie krzywię:rofl2: do dziś natomiast pamiętam jak robiliśmy przegląd barku ojca - brat wszystko mi dawał do spróbowania w zakrętce i patrzył po czym się najmniej krzywię i wtedy sam to próbował:rofl2: (a miałam z 5 lat:-D), pierwszą fajkę (dosłownie fajkę ojca) też z nim paliłam kazał mi wciągnąć tak jakbym się czegoś wystraszyła ... wciągnęłam i .... padłam (to tez jeszcze przedszkolne zabay były:rofl2:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry