reklama

Kwiecień 2009

Witam serdecznie!!

Mi jakoś szybko przelaeciało dzisiaj, rano zakupy sprzątanie potem pojechałam z mężem na turniej sportowy niedawno przyjechałam i dopiero biore sie za jakiś obiad:blink:

wpadne później

buziaki;-)
 
reklama
Bubasek ale mi narobilas smaka na nalesniki, nio nie:-D hi hi a w planach na obiad mam kurczaka w sosie koperkowym:dry:wsumie jeszcze nic nie zaczelam robic, ale juz kurczak mi sie rozmraza.. chyba nalesniki beda jutro:tak:
 
Powiem Wam, że przeglądnęłam już wszystkie ciuszki, które dostałam i mam wrażenie, że moja Tola nie zdąży tego wszystkiego założyć... tak dużo tego jest:szok:
Dokupię chyba tylko jeszcze jakąś cienką czapusię i może rękawiczki niedrapki,a tak to resztę posiadam w dużych ilościach:tak:nie wiem kto to będzie prał i prasował:szok::tak::confused:
Mam pytanko do doświadczonych mamuś, bo niektóre białe kaftaniki są lekko zażółcone od oliwki albo mleka chyba, sama nie wiem od czego. Macie na to jakiś sposób, da się wogóle te plamy usunąć? Może wygotować?

No to teraz u mnie pora na lody krówkowe:-)
 
Gabi tylko ktorego chcesz tego brata??:-D hi hi bo mam w posiadaniu malego i wielkiego.. maly jest naprawde maly, ma moze ze 68cm, a wielki ma 197cm:-D hi hi obaj podobni i z wygladu i z charakteru;-)
a ja wlasnie cokolwiek sie zdziwilam, bo mezus wrocil o 2godz wczesniej z pracy a tu obiad niegotowy:zawstydzona/y: tak sie zajelam sprzataniem, ze stwierdzilam, ze na obiad jeszcze jest czas, tymbardziej, ze wczoraj mezus mowil, ze nie wroci wczesniej niz przed 20.. teraz bedzie czekal na obiadek biedaczek:zawstydzona/y:
nio i musze wam sie pochwalic, bo wzielam sie do roboty i ulozylam ciuszki synusia wkoncu:-) sa ladnie posegregowane i czekaja w poleczce na lepsze czasy, czyli na pranko i prasowanko;-) najlepsze, ze robilam to chyba poltora godziny, a jak bede prala to spowrotewm sie wymieszaja:-) hi hi ale ile mialam radochy przy tym ukladaniu, to tylko ja wiem;-)
 
Ja nie muszę nic kupować bo jak miałam urodzić Madzie to zaszalałam, poza tym dużo rzeczy dostałam i mam wszystkiego ful wypas. Jedynie kosmetyki i pieluchy zostały.Zaszalałam i kupiłam taki kosz wiklinowy na nóżkach dla dzidzi, żeby zawsze mieć ją na widoku. Tym bardziej, że przy mojej pomysłowej córci wszystko jest możliwe i lepiej z nią dziecka nie zostawiać, swojego dwumiesięcznego kuzyna chciała nakarmić jabłuszkiem(caaaaałym).:-D
A co do plam na kaftanikach to ja najpierw gotowałam w płatkach mydlanych-schodziło świetnie. Potem płukałam w płynie dla dzieci.Jak coś nie puściło to też używałam vanisza.
 
reklama
Gabi chetniej sprzata wielki;-) ale przy nim nawet noga nie ruszysz, a jak sie dowie, ze masz lezec tylko na lewym boku, to nawet na minute ci nie podaruje:-D hi hi takze radze sie jeszcze zastanowic;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry