reklama

Kwiecień 2009

hej kwietnióweczki :happy:

u nas też przyjemna niedziela - w ogóle kocham weekendy;-) - synek z m. umyli na mrozie samochód, co skończyło się mokrymi butami i rękawami;-), a potem wybraliśmy się na pływalnię (polecam wszystkim, które cierpią na bóle pleców!) wprawdzie od piątku mnie coś brał katar, ale postanowiłam zwalczyć go ekstremalnie pływalnią:-D, a potem pierogi u brata:-)

malutka - ja nadal mam ten etap co Ty - też apetytu na nic:dry:, chociaż dzisiaj po pływalni poczułam naprawdę mega głód i wsunęłam talerz pierogów - no ale po tych pierogach to już do jutra nic, uff!

nenius - zdrówka dla Darii - a może Wam by pływalnia pomogła - podobno wzmacnia odporność u dzieci

szwedka - trzymam kciuki za jutrzejsze dobre wyniki i wieści!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej laseczki!
Przyłączam się do grupki wiecznie nienajedzonych. Jak nie konkrety, to kanapki z nutellą, a w przerwie owoce - najchętniej mandarynki i jabłka.
Co do akcji WOŚP, to też uważam to za szczytny cel, zważywszy na to, że jak urodziłam Emilkę, to badano jej słuch właśnie na sprzętach z akcji. Ale w końcu po co mamy rząd:wściekła/y:. Szlak mnie trafia, jak widzę chorych opuszczonych ludzi, a w TV tylko o samolotach, szampanach i wszystko z naszych podatków RANY!!!!
Szczęśliwa - dzięki. Obiadek był ok. Wzięłam też teściową i było babskie spotkanko, bo mój M jak zwykle zapracowany:-(. Właśnie przechodzimy okres milczenia - i dobrze a jak jutro pojedzie, to wróci w piątek i tak w kółko jestem :crazy:. Może to hormony tak jak pisze malutka - fakt, że reaguję bardziej zdecydowanie i porywczo niż wcześniej.
Nenius - życzę zdrówka, moją malutką przeziębenie trzymało 2,5 tygodnia - byle jeszcze Twoja D załapała się na harce na śniegu, bo z tą pogodą różnie;-)
Koga - mam nadzieję, że przełknę to świństwo i nie trzeba będzie powtarzać:-p.
 
taaaa moj wlasnei chrapie na caaaly glos,chyba zaraz zaloze sluchawki na uszy, a ten drugi w brzuchu trenuje chyba jakas nowa pozycje bo jest strasznie wysoko (chyba pierwszy raz tak wysoko) i bardzo mnie to laskocze :-D
 
Szczęśliwa, ale ja po prostu odnajduję w sobie straszne myśli. Myślałam sobie, żeby się spakował i już nie wracał na weekendy - bo po co i tak ze wszystkim muszę radzić sobie sama. Dziś mam go dość!!!:wściekła/y:
Idę spać, bo jak zacznę rozmyślać to znowu skurczy dostanę i tylko problem ;-)
Dobrej nocki:tak:
 
Szwedka - kochana nie przejmuj się tak!!! ja w pierwszej ciąży raz na 2 tygodnie się wyprowadzałam (zwłaszcza w II i III trymestrze:tak:) dacie radę to przezwyciężyć - pojawi się bobo to zjednoczycie front i nie będzie czasu na złe myśli, a wspólny spokojny wieczór znowu będzie wspaniałym rarytasem:happy:
 
reklama
nio nic,czas do lozka, spokojnej nocki babeczki i do jutra
ja znow pewnie bede musiala zmierzyc sie z moimi koszmarami :growl::growl::growl: ,a moze by tak jescze skoczyc do lodoweczki hi hi hi:-)

dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry