reklama

Kwiecień 2009

witajcie z rańca!
oj, ale dużo czytania!

wczoraj miałam mocne postanowienie, że ustawię sobie budzik na dzisiaj rano na 9.00, żeby wstać w miarę normalnie i móc spokojnie zasnąć wieczorem,
a tu z ranka, poprostu wyłączyłam dzwoniący budzik i poszłam spać dalej. wstałam o 10.30. znowu byłam skołowana....

muszę zaraz zmykać, bo dziś po południu jedziemy na weekend do rodzinki w Gorzowie - tam mieszkają nasi rodzice. muszę nas spakować, po drodze wskoczymy do sklepu z art. dziecięcymi na wylocie z Poznania - chcę się przymierzyć do jakiegoś wózka i obejrzeć łóżeczka. no i w weekend będę buszować po sklepach, jak na razie najbardziej podoba mi się kupowanie ubranek. są takie słodziutkie...

ja też siedzę sama w domu jak M. jest w pracy - teraz jak nie chodzę już do pracy. na początku nawet mi się to podobało, ale teraz ciężej u mnie z mobilizacją żeby znaleźć sobie jakieś pożyteczne zajecie, bo mogłabym np. zrobić porządek w szafie, ale na samą myśl o tym to mi się nie chce

Kamile85 i MaLea - wczoraj wieczorem natknęłam się przypadkiem w TV na Dr House - nawet fajny był. Ja też lubie medyczne seriale, oprócz na dobre i na złe

Gabi - trzymam kciuki,żeby wszystko było ok i żebyś nie musiała leżeć w szpitalu, postaraj się mimo wszystko być dobrej myśli i może się uda...

skunanka - ja ciuszków jeszcze nie piorę, ale też się nad tym zastanawiałam. Może w jakieś woreczki zapakować, pudelka plastikowe (wyszorowane) albo w normalne poszewki od poduszek wyprane razem z ciuszkami i innymi rzeczami...????

ada1989 - buciki są super! najważniejsze, żeby były wygodne

Witam serdecznie Madzię04 - gratuluję córeczki!


Życzę wszystkim udanego weekendu
odezwe się dopiero w niedzielę jak wrócę, pewnie będzie masa czytania

Buziaki!
 
reklama
Witam kochane!!

Ja dzisiaj musiałam sie zmierzyć z 75g glukozy:eek::oo: i kłuta byłam 3 razy:growl: jak wyszłam z domu o 7:40 tak przyszłam o 11:20 drogi nie odsnieżone:growl::growl::growl: sypie śnieg, tylko zmarzłam, przemokłam a głodna byłam jak pieron:szok:

wypiłam herbatkę, wróci z pracy:blink:

pozdrawiam i miłego dni życze

aha fajna ta lista
 
i u mnie sesja w toku :tak: w niedzielę mam 3 zaliczenia a uczyć się zaczęłam wczoraj, więc będzie niezła zabawa ;-) przez te problemy z cukrem i brzuchem jakoś nie miałam głowy do nauki :zawstydzona/y: pisanie pracy licencjackiej też mnie czeka, ale nawet nie łudzę się, że uda mi się ją obronić w terminie ;-) póki co mam I rozdział :laugh2: zawsze jeden do przodu :cool2:
Ma_Dunia cieszę się, że u Ciebie te skurcze to też nic poważnego :-) i gratuluję udanej wizyty u lekarza :-)
 
hejka!!

ja juz po lekarzu...... a raczej po recepcji :wściekła/y: bo głupia holenderka z recepcji powiedziała, że dziś mnie lekarz nie przyjmie, a wczoraj jak dzwonilam powiedziala, że mam być dziś na 12. Co za wredna baba :dry:
Żeby mój holenderski był lepszy powiedziałabym co o niej myślę, więc miała szczęście:-p chociaż już po angielsku chciałam jej dowalić , ale się powstrzymałam jakoś i udało mi się umówić na poniedziałek. :sorry2:
Mam nadzieję, że w poniedziałek nie będzie powtórki z rozrywki :cool:

Oki dziewczyny, ja zabieram się dalej za robienie listy wyprawkowej, bo jutro zakupy mnie czekają. A mam z tą listą nie lada problem, bo jeszcze porównuję ceny niektóych rzeczy z Polska, bo jade za tydzien.
Powiem Wam , że w PL sporo jest rzeczy tańszych, oprócz ubranek chyba.

Aa dziewczyny kupowałyście jakieś podkłady ceratowe na materac??? i czy kupowałyście kordełkę czy tylko kocyk powlekacie??

Dobra zabieram się za tą listę i poczytam w między czasie co tam popisałyście :happy2:
 
Witajcie! U mnie znów słonecznie i ptaszki ćwierkają. :-):-) Ale ponądż w nocy był mróz. Ja nie wiem bo spałam i spalam aż słońce zajrzało mi do pokoju to wstałam. Spię po 11 godzin dziennie. :sorry2:Zawsze lubiłam spac ale teraz to już przesadzam. :dry:
Teraz jak się objadłam to lukam beznamiętnei tv i czytam bb. Ja Hausa też oglądam i lubie strasznie takie seriale :-)
 
Aa dziewczyny kupowałyście jakieś podkłady ceratowe na materac??? i czy kupowałyście kordełkę czy tylko kocyk powlekacie??

Podziwiam cie z tymi lekarzami. Ty to masz siłę i się nie zrażasz.
Ja się dodzwoniłam do przychodni która może mnie przyjąć ( chodzi o podpisanie umowy z tutejszymi funduszami ) ale oczywiście nić nie załatwiłam, bo pielęgniarka bez konsultacji z lekarzem nie może mnie umówić na wizytę. :wściekła/y:

Ja też zauważyłam ze rzeczy dla dzieci są tańsze w Polsce. I dlatego tam kupiłam większość rzeczy. No oprócz kosmetyków i takich jak smoczki czy butelki.
Ja kupiłam 2 kocyki. Jedne cieniutki a drugi grubszy. Do tego mam jeszcze rożek, którego mam zamiar używać jako kołderkę w razie jak by było chłodniej.
Podkłady ceratkowe też mam. Bo zawsze to bezpieczniej.
 
Dziewczyny ja lecę na spacerek z koleżanką, ale jeszcze wstawię wam fotkę :-) bo jest słodka :tak:

Ostatnio jak byłam u koleżanki to trzymałam jej małego ( prawie 5 miesięcy) i zaczełam się bawić w fryzjera :-) i tak mu było dobrze słuchajcie , że zasnął :happy2:

Oki lece!!!

Marys takie są właśnie uroki mieszkania na obczyźnie, ciągła walka z barierą językową... ale wszystko jest do przebrnięcia :happy2:
 

Załączniki

  • Photo0075.jpg
    Photo0075.jpg
    34,4 KB · Wyświetleń: 51
reklama
nio a ja mam chyba jakiegos pecha:wściekła/y: wyciagnelam mezusia na spacer z psami do piekarni, bo mi sie dzrodzowy z makiem zachcialo, a w tym czasie przyjechali z druga paczka i znow zastalismy awizo w skrzynce:wściekła/y: to jest chyba jakis pech, tymbardziej, ze szlismy kolo poczty.. nio, ale ja zawsze tak mam, ze jak czekam na jakas paczke to ja przywioza zawsze wtedy jak ja na chwile z domu wyjde:dry: wiec dzisiaj znow nas czeka wizyta na poczcie i stanie w mega kolejce.:dry:
jesli chodzi o te podklady ceratowe to ja jeszcze nie mam, ale zamierzam takie kupic napewno.. my sprawdzilismy je jak nam suka sie szczenila i powiem wam, ze swietna sprawa;-):-) hi hi
jesli chodzi o ogladanie tv i o seriale o ktorych piszecie, szczerze mowiac to jestem calkowicie zielona w tym temacie:dry: telewizji nie ogladalam juch chyba ze 3 miesiace wcale, a wczesniej to tylko sporadycznie jak mezus byl w pracy.. jakos mnie nie ciagnie do tv.. na poczatku jak siedzialam w domu to ogladalam z nudow prawie od rana do wieczora i czesto zdarzalo sie, ze jeden i ten sam program widzialam 2 razy.. raz wieczorem, a na drugi dzien z rana leciala powtorka.. wsumie sie ciesze, ze juz nie mam jakis ukochanych seriali, bo pozniej przy dzidzi mogloby byc ciezko.. kiedys nalogowo to ogladalam wspolna i m jak milosc, a teraz to niemam pojecia co sie tam dzieje.. jak dla mnie tv moglby nieistniec:-D hi hi wazne, ze mam komputer, neta i moge na bb wejsc:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry