reklama

Kwiecień 2009

Frezja sama mam wyrzuty, że tak malusio piszę-ale praca zaległosci musiałam nadrobic...teraz już z górki hihi wychodze na prostą -ale dzięki za pamięc :-)


Frezja ja powoli stosuje efekt "lusterka"hihi a niedługo męża zatrudnie...bede musiała sie przełamac i prosic o pomoc...ech ale krępuje mnie to...
 
reklama
nio ja dzis mezusiowi zapowiedzialam, ze musi sobie golenie pocwiczyc, zeby mi krzywdy nie zrobic:-D hi hi ale jak mi pache jedna golil, to powiem wam ze w strachu bylam, ale dal rade;-) ja zyje, krwi nigdzie nie bylo, wiec nie jest zle:-)
dziewczyny powiedzcie mi, czy was tez nachodza czasem takie watpliwosci itd.. bo ja dzisiaj mam chyba jakis zly dzien.. od rana zaczely mnie przerazac zakupy dzidziusiowe itd, wszystkie wizyty u lekarzy jakie mamy jeszcze do odbycia itd itd.. chyba widze, ze czas coraz mniej i zaczynam sie bac:dry: a i o porodzie coraz wiecej mysle.. tak mi wpadlo do glowy, ze za 2 miesiace o tej porze to juz wszystko musi byc zapiete na ostatni guzik.. nio i jeszcze mnie naszly watpliwosci jak my sobie poradzimy z takim malenkim czlowieczkiem, ze mamy blade pojecie o tym jak postepowac z takim maluszkiem i wogule takie tam:zawstydzona/y:
 
malutka_z_krk23 no cóż czas leci nieubłagalnie ;-) ,
ja jakoś dziwnie spokojna jestem, i nie mam takich obaw, jedynie co mnie martwi to to że do dziś nie wiem jakie jest zdanie M na temat wspólnego porodu, boję się jedynie tego że zostanę sama:-(
A czy sobie dacie radę z maleństwem? Pewnie że tak, my kobity mamy instynkt i jak już dziecko przychodzi na świat to i wiemy co trzeba robić :tak: Nic się nie martw damy radę. Położne będą do nas chodziły i podpowiadały, a wogóle to mamy jeszcze siebie :-p
 
Frezja nie tylko ty spac nie mozesz:dry: ja tez jakos niebardzo mam ochote na spanie:-( glowa i oczy mnie strasznie bola..
nio a jesli chodzi o te wszystkie watpliwosci to pewnie ich bedzie coraz wiecej, a nie coraz mniej:sorry2:nio ale jakos to musi przeciez byc;-) ja mam nadzieje, ze moj instynkt mnie nie zawiedzie, ale chyba musze sie doksztalcic troche, bo jak wy tu czasem o czyms piszecie, to ja wogule niewiem o czym mowa:zawstydzona/y: nio a wiesz, nie chcialabym sie na wlasnym dziecku uczyc i eksperymentowac:dry:
 
ja też nie śpię dziewczynki - przecież jeszcze 12 nie ma :-p

malutka - dokładnie te same myśli za pierwszym razem miałam - teraz tak jak frezja - spokój odczuwam, choć już coraz bardziej nie mogę się doczekać:dry:
 
I ja jeszcze tu ślęczę :tak:
Tak czytam i czytam.
Ja ogolić się dam mężusiowi, chodź przyznam mam lekkie obawy czy wyjdę z tego cało :-) Ale wole to niż golenie w szpitalu. A swoją drogą to niezły numer z tej dziewczyny co mniej się wstydziła przyjaciółki niż męża :szok:
Tak czytałam i teraz dumam nad tymi podkładami. Czy kupować sobie jakiś podkład czy ceratkę w razie odejścia wód płodowych ? A wy kupujecie takie podkłady poporodowe? To do szpitala zabieracie?
Uch jak ja mało wiem o rodzeniu dzieci :-(Zaczynam się przerażać moją niewiedzą odnośnie porodu. I w ogóle moją rolą jako matki. Mam nadzieje ze mój instynkt będzie działał sprawnie i ze baterie w tele nie wysiadze w razie godziny W , bo bede dzwonic po mamusiach.
 
nio a ja dalej spac nie moge:-( siedzialam teraz na lozku i patrzylam na falujacy brzuch i synusia, ktory ma niespozyte zloza energi, bo dzisiaj caly dzien dostaje kopniaki, a teraz po mojej kolacyjce to juz bez przerwy;-)
nio dziewczynki jak to sie mowi, zawsze jest ten pierwszy raz;-) przy drugim dzidziusiu juz sie pewnie bac nie bede i tez opanowana bede czekala;-) teraz sie ciagle boje, ze czegos zapomne, ze cos mi umknie itd..
marys16 nic sie nie przejmuj, ja tez niewiele wiem:zawstydzona/y:chyba nawet dzis sie zastanawialam jak gdzies czytalam o spaniu na specjalnej ceracie i tak sie zastanawialam w jakim celu:confused: hmm.. jakos nie pomyslalam o odejsciu wod:dry::szok:
dobra zmykam do lozia, dalej patrzec na brzusio, bo juz mi zimno w stopki, a noz widelec uda mi sie usnac, bo o 6 czeka mnie pobudka:dry:
 
reklama
Witam z ranka!!! :-D
Wpadłam tylko na moment , bo będziemy niedługo jeść śniadanko i lecieć do ikei a potem na dzidziusiowe zakupy :-) , tylko musze jeszcze swojego śpicha dobudzić :sorry2:

Ja wczoraj też dziewczyny coś spać nie mogłam i myślę, że to właśnie za sprawą wątpliwości i strachu ...............

dziewczyny powiedzcie mi, czy was tez nachodza czasem takie watpliwosci itd..
. nio i jeszcze mnie naszly watpliwosci jak my sobie poradzimy z takim malenkim czlowieczkiem, ze mamy blade pojecie o tym jak postepowac z takim maluszkiem i wogule takie tam:zawstydzona/y:

Więc malutka się nie przejmuj, widocznie to normalne, przechodzimy ciążę pierwszą książkowo :tak: hehe obawy mają być, więc są.
Damy wszystkie sobie rewelacyjnie radę :happy2:

Marys do Ciebie też to się tyczy. ;-)
Nie ty jedna jesteś zielona.............. ja to jestem na maksa zielona:eek: we wszystkim, a do tego nie wiem jak ty, ale ja tu w tej Holandii to będę musiała liczyć tylko na siebie. No może ewentualnie mama do mnie przyjedzie na 2 tyg. ale tak to będę tylko ja i dzidzia. :szok: Muszę dać radę, pamiętaj co nie wiemy , zawsze możemy się zapytać doświadczonych koleżanek z BB i nie tylko, zadzwonić do mamy, do lekarza albo doczytać. Będzie dobrze :cool2:

Ja właśnie jestem na etapie czytania książki "pierwszy rok życia dziecka " i " dziecko cud życia". Coś tam zawsze do głowy wejdzie , a i jakaś bardziej oswojona się czuje i przygotowana.

Gabi jak tam minęła nocka, jak się synek czuje??? :confused:

Oki lecę budzić mężulka. Buzka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry