hej laski!
ale sie wczoraj napisalyscie,ja to mam pecha-jak nie moge spac to zadnej z Was na necie nie ma
a wczoraj M.zabral mi kompa i tyle 
Margaret Ty jestes morsem?to cudownie,napisz cos wiecej!
Gabi fajnie ze Synio lepszy i ze wyszedl na prosta:-)
Co do obaw to ja tez mam wiele a szczegolnie czasem jak czytam BB
Ja po prostu nie mam pojecia o smoczkach,pieluchach i termometrach....Nie wiem jakie sa lepsze,jakie gorsze...Do urodzenia malucha musimy sie jescze przeprowadzic a Wy tu juz o lozeczkach i zabawkach ehhhh......
ale sie wczoraj napisalyscie,ja to mam pecha-jak nie moge spac to zadnej z Was na necie nie ma
a wczoraj M.zabral mi kompa i tyle 
Margaret Ty jestes morsem?to cudownie,napisz cos wiecej!
Gabi fajnie ze Synio lepszy i ze wyszedl na prosta:-)
Co do obaw to ja tez mam wiele a szczegolnie czasem jak czytam BB
Ja po prostu nie mam pojecia o smoczkach,pieluchach i termometrach....Nie wiem jakie sa lepsze,jakie gorsze...Do urodzenia malucha musimy sie jescze przeprowadzic a Wy tu juz o lozeczkach i zabawkach ehhhh......
A smoczki,kremy,chusteczki itp. będą codziennością i niedługo się będziesz zastanawiać,jak w ogóle mogłaś o tym wszystkim nie miec pojęcia.
ale lenia mam takiego, ze pewnie sie nie wyrobie.. mezusia nie ma, bo pojechal odwiesc tesciow (tzn swojego tate i jego zone) na wesele:-( nio a mi troche szkoda, ze wyszlo tak, ze nie damy rady pojechac, bo pewnie juz nie szybko bedzie okazja.. nio ale czuje sie jak sie czuje i nie wyobrazam sobie siebie na weselu
mam nadzieje, ze mezus nie ma mi tego za zle, choc jeszcze rano pytal czy sie nie skusze choc na slub
zmeczylam sie i oczywiscie musze odpocac, moze jakas kawe wypic, bo chyba usne zaraz:-( a czas ucieka.. tesciowa pewnie bedzie za 2-3 godz, bo zawsze przychodzi przed czasem.. mezus dzwonil, ze dopiero dojechali i ze musi chwile poczekac, bo panna mloda jest u fryzjera, a ma zlozyc zyczenia i przeprosic, ze jednak nawalilismy.. takze niewiem kiedy on bedzie, ale mam nadzieje ze przed wizytacja zdarzy wrocic, bo jak sie teciowa rozgada na pewne tematy, to bardzo niechcialabym sie zdenerwowac;-)a u niej ostatnio top temat to nasze psy i sprawy zwiazane z moimi rodzicami.. tzn ona uwaza, ze mamy sie odciac, niemieszac itd, nio ale tak sie nie da, bo juz jestesmy wkreceni w to na maxa.. a takie gadanie jej wkolko tego samego troche mnie drazni, ale jakos niechce byc nie miala dla niej jesli nie ma takiej potrzeby, czyt. nie wtraca sie w nasze sprawy..