reklama

Kwiecień 2009

reklama
Witam dziewczynki,

Ja padnięta po szkole wpadłam tylko na chwilkę, dużo czytania

Troszkę poczytałam i za chwile lecę spać, bo jutro do szkoły na 8, a po zajęciach jeszcze 2 godzinki powrotu do domu autobusem :wściekła/y:

A co do waszych ,,przygód" w USC to jestem w szoku, jak można tak się zachować, ja bym chyba te babsztyle pogryzła z nerwów, a na 100% to bym już skargę napisała, to przechodzi ludzkie pojęcie....

Dobranoc kochane, do jutra
 
tak wiem my po sprawie i tak w centrum w USC pani kierownik czepnela sie ze nigdy nie widziala aktu urodzenia z Indii w kolorze zielonym. w kolorze niebieskim, rozowym i czerwonym jak najbardziej a w zielonym nie. to ja tlumacze jej ze tyle ile stanow w indiach tyle kolorow aktow urodzenia. stala przy swoim. wkurwilam sie wyrwalam jej dokumenty i wyszlam mowiac ze jest pieprzona rasistka...aaaa i z niedowierzaniem patrzyla si eze ja w ciazy i chciala ksiazeczke ciazy.
Ona do mnie "a ma pani ksiazeczke ciazy??"
Ja: " a pani nie miala?? kazda kobieta w ciazy ma"
zamilkla...
Pojechalismy do Raszyna do USC i co tym razem stwierdzila ze moje dokumenty sa nie halo bo na akcie malzenstwa z adnotacja o rozwodzie bylo napisane "zwolnione z oplaty skarbowej"....akurat ten dokument jest bezplatny...mowie jej ze on jest bezplatny to ona mowi ze nie. chcialam zeby mi pokazala przepis na to to powiedziala z enie ma czasu. kolejna wyzwalam o kurew i rasistek bo nie wytrzymalam...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

i znalazlam Prawo o aktach stanu cywilnego gdzie art 7 ust 2 poz 1 mowi "....jesli urzednik USC odmowi przyjecia dokumentow musi ta odmowe dac w formie pisemnej ze odmawia i dlaczego a obywatel ma 14 dni na zlozenie sprawy w sadzie rejonowym...":wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Wogole to jest pogwalcenie praw czlowieka i nadaje sie do Strasburga. Chyb anapisze a te debilki podpieprze gdzies do faktu czy cos

mojego to pytali sie czy jest zdrowy psychicznie i czy ja go nie ubezwlasnowolniam

hehe..ale jazda..dobrze zrobilas..co za krowy no ...ja tak samo pojechalabym po bandzie z nimi...
my tutaj w Irlandii jak zapatwialismy slub to wypisalismy dokumenty ze niejestesmy spokewnieni ...i ze jedno 2 nie zmusza i to wszystko...no i papiery sklada sie min.3 przed planowana daa...pozniej do ksiedza..i wszystkoz alatwopne..aa jeszcze do proboszcza ab wiedzial ze bedzie slub w jego kosciele...no i nauki przedmalzenskie...my bralismy tu konkordaowy...i zadnych takich idiotycznych pytan..wszystko trwalo w USC chyba z 30 min..z tym ze ja musalam mie tlumacza bo moj ang.slaby..( tak to jest jak nimca sie uczy kilka lat)...a moj nie mogl tlumaczyc bo moze niemowilby prawdy ..wiec bylkolega z nami
 
oj dziewczynki chwile mnie nie bylo, a tu juz tyle czytania:-D hi hi
Madzia dobrze zrobilas.. to co oni w urzedach wyprawiaja to sie w pale nie miesci:wściekła/y:szkoda gadac, a przedewszystkim szkoda naszych nerwow.. ale wsumie sie nie dziwie, bo tez bym sie tak wkurzyla i tez bym w slowach nie oszczedzala;-)
nio a ja po wizycie tesciowej.. jakos przezylam, choc oczywiscie top tematy byly, ale mezus postawil na swoim:-D hi hi im wiecej ona gadala, tym bardziej on jej na przekor i na zlosc mowil i wkoncu przestala;-) stwierdzila, ze z nim nie ma co dyskutowac, bo jest uparty.. tak jak ja bym byla ulegliwa i zrobila o jej mysli:-D hi hi my zesmy sie tak juz dobrali, ze oboje niezlymi uparciuchami jestesmy i koniec.. a jak juz oboje uprzemy sie na to samo to nikt am nie przegada:tak:
zycze dziewczynki spokojnej nocy i spokojnej niedzieli:-)
 
Ja też co jakiś czas zerkam na styczniowe mamusie i ich porody.... I z jednej strony juz nie mogę się doczekać kiedy maleństwo pojawi się na świecie a z drugiej zaczynam się denerwować bo jeszcze dużo mi zostało rzeczy do załatwienia przed porodem i boję sie że nie zdążę ale o czymś zapomne:)
 
na pewno o czyms sie zapomni ale sa przeciez babcie,ciocie ;-) no wszystkiego kochana zrobic nie mozemy :tak:
ja jak czytam opowiesci tych dziewczyn to sie jakos mniej boje i uspokajam -jesli one przezyly to ja tez przezyje :-) poza tym jak widze jakie one teraz szczesliwe to az mi sie juz chce rodzic
 
widzę ze nie tylko ja cierpię na bezsenność:)))
ja dzisiaj byłam na izbie przyjęć na ktg i akurat przyjmowali dziewczynę do porodu- i tak sobie wtedy pomyślałam że jeszcze troszkę i na jej miejscu będę ja. Nawet mi się ta myśl spodobała. Na szczęście czas szybciutko leci:-)
 
reklama
dzien dobry wszystkim:-)
ja oczywiscie spac juz nie moge.. straszne glupoty mi sie dzisiaj snily i jestem nie wyspana.. wczoraj taki ladny senek mialam, a dzisiaj mi sie snilo, ze uciekam ciagle, jakas strzelanina:dry:katastrofa:-(
widze, ze znow powrocil temat porodow... wiecie mi sie wydaje, ze z kazdym dniem coraz bardziej bedziemy o tym myslaly i wogole.. a faktycznie czas leci nieublaganie, wiec nim sie obrocimy, bedziemy juz na porodowkach siedzialy i bedzie po strachu.. wczoraj gadalam z tata nawet na ten temat i mowi, zebysmy sie jakos zebrali w sobie, bo czasu nieduzo zostalo.. jak stwierdzialam, ze teraz zacznie mi sie ciagnac, to powiedzial, ze w sierpniu jak szlam na L4 tez tak mowilam, ze jeszcze tyle czasu, a tu juz prawie na finishu jestesmy;-)no, ale coz.. obaw coraz wiecej, a ten czas oczekiwania ciagnie sie jak tylko moze.. ja dzien w dzien rano jak siadam na bb sprawdzam suwaczek i patrze ile to nam jeszcze do konca zostalo i wydaje mi sie ze tych dni wcale nie ubywa tak szybko:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry