reklama

Kwiecień 2009

nio ja wlasnie tez tej listy nie dostalam..
a jesli chodzi o zachcianki na rybe to ja takich nie mam i nie mialam.. nawet bym powiedziala, ze od ryby mnie calkiem odrzucilo:dry: a podobno powinnysmy ja jesc, zeby nasze dzieciatka byly madre;-)
 
reklama
aniolek 20k jak szczotke masz na mysli??

klucha ja do masazu brzuszka uzywam rękawicy, bo szczotka za silna mi sie wydaje...ale to zalezy jaka sie ma szczotke bo sa rózne rodzaje

kupilam szczoteczke do twarzy i urzywam jej do brzucha jest swietna bo z miekiego wlosia super masuje skore, taka do ciala rzeczywiscie byla za mocna, a ta kupilam w sklepie z kosmetykami za 6 zl i jestem zadowolona bo robi swoje:-)

jesli chodzi o konsultowanie watkow to sie zgadzam, poco niepotrzebny balagan robic.
 
Wow udało mi się troche nadrobić :-)

Gabi - szybkiego powrotu do zdrowia, daj znać jak się czujesz kochana

Margaret - mnie też skóra na brzuszku ostatnio mocno swędzi, używam oliwki w żelu i balsamu Nivea do skóry bardzo suchej, jak narazie jestem bardzo zadowolona:tak:
 
a ja wlasnie wkurzylam sie jak niewiem co:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
zaczelo sie od tego, ze chyba ktos sobie jaja glupie robi, a ja myslalam, ze umre:wściekła/y: siedze sobie teraz w domku, czytam gazetke, a moje psy spia.. w pewnym momencie wszystkie sie zerwaly i polecialy pod drzwi i zaczely tak strasznie szczekac, ze az sie poderwalam.. troche sie zdziwilam, bo ani nikt nie dzwonil domofonem, ani nie pukal.. podeszlam pod drzwi i widze, ze przez wizjer ktos mi patrzy do mieszkania, a jak ja spojrzalam to oko zniklo:szok: wystraszylam sie jak niewiem co i ucieklam spod drzwii:zawstydzona/y:
nie minelo nawet 5 minut i zadzwonil telefon, wiec poszlam odebrac, a tu sie okazalo, ze znowu dzwonia w sprawie tych 2 tys co niby mamy oddac do banku, ale kobieta mi powiedziala, ze ona ze mna nie bedzie rozmawiac, bo to sa sprawy finansowe mojego meza a nie moje:wściekła/y: wkurzylam sie jak niewiem co i jej powiedzialam, ze bardzo to dziwne, ze to tylko jego sprawy, bo jakby przyszlo do placenia to placilibysmy oboje, a pozatym myslelismy, ze sprawa juz jest wyjasniona i ze to nie nasza wina, ze oni maja "balagan" w papierach.. ma jeszcze dzwonic jak mezus wroci, ale jak przyjdzie to ja juz mu powiem co ma mowic:wściekła/y:
 
malutka_z_krk23 Boże, ale się musiałaś wystraszyć :szok: ja to chyba bym serce w gaciach zostawiła :-D

Tak to jestz tymi bankami, jak nie macie wspólnego kąta to nie udzielą ci informacji :wściekła/y: ale jak przychodzi do płacenia to tak jak mówisz nie ważne kto byleby było wpłacone :no:
 
Hej!
Nie wiem, jak dalej będzie, ale jest ze mną nie najlepiej. Wczoraj znowu plamiłam. Boję się i płaczę na okrągło. Jutro idę na wizytę, ale chyba tracę nadzieję na pomyślność.:-( Zaczynam myśleć, że nie doczekam przytulania mojej kruszynki. Budzę się i sprawdzam czy się rusza, w nocy parokrotnie sprawdzam bieliznę - dziewczyny to horror.
Idę do wyrka. Pa
 
Malutka spokojnie, na pewno wszystko sie z bankiem wyjaśni, a to że nie chcą rozmawiać z Tobą tylko z mężem to tak jest, takie pewnie mają procedury żeby z właścicielem gadać. Oni też są kontrolowani. A Ty się nie denerwuj, bo to nie dobre ani dla Ciebie ani dla Synka. Zastanawia mnie tylko to zaglądanie przez wizjer, dziwne hmmm... nikomu podejrzanemu najlepiej nie otwieraj.

Frezja ja też już dawno wysłałam namiary na siebie...

Szwedka Kochana trzymaj się, nie możesz mieć takich złych myśli i sie poddawac. Jak sie cos dzieje to szybko do lekarza a jak trzeba to do szpitala i na pewno się Tobą i Maleństwem zaopiekują. Już nam przecież niewiele zostało. Zobaczysz będzie dobrze. Trzymam kciuki!
 
Ostatnia edycja:
kochana niemozesz sie donerwowac bo to ci niepomoze muszisz zachowac spokoj i byc dobrej mysli ja jestem i caly czas trzymam za ciebie kciuki.
moze powinnas nieczekac do jutra i dzis skonsultowac sie z lekarzem.
 
reklama
Hej!
Nie wiem, jak dalej będzie, ale jest ze mną nie najlepiej. Wczoraj znowu plamiłam. Boję się i płaczę na okrągło. Jutro idę na wizytę, ale chyba tracę nadzieję na pomyślność.:-( Zaczynam myśleć, że nie doczekam przytulania mojej kruszynki. Budzę się i sprawdzam czy się rusza, w nocy parokrotnie sprawdzam bieliznę - dziewczyny to horror.
Idę do wyrka. Pa

Kochana nic się nie martw, nie stracisz maleństwa i będziesz je przytulała. Może to być wcześniej niż powinno być ale teraz maluszkowi nie powinno nic grozić i ma wielkie szanse na przeżycie. Więc bądz dobrej myśli i daj koniecznie znać po wizycie żebyśmy się nie martwiły. Trzymam mooooocno kciuki za Was.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry