reklama

Kwiecień 2009

ja mama termin na 1 kwietnia, ale didi wie dlaczegom tutaj nie pisze juz....


pozdrawiam wszystkie kwietnioweczki.... kurcze juz lutówki sie rozdwajają...ale czas leci niedługo i my maluszki bedziemy bawic...
 
reklama
Do tego co napisała Frezja moja korekta na czerwono:
1.
2. marta_leszcz102415-12-2008 15
3. Gosha24 9-01-2009 25
4.
5. nefka 9-01-2009 1
6.
7. assiia82 9-01-2009 33
8. Zosia77 19-01-2009 203
9.
10. stysiapysia 17-01-2009 109
11. martha_84 19-01-2009 7

12.Aga19790109 18-01-2009 59
13.
14. koga aktywna marzec nie u nas - wg mnie u nas czesto aktywna
15.
16.magdaim83 11-12-2008 122
17.
18. ^kawka ^ 09-01-2009 47

Wg mnie te osoby można zostawić.
 
Hejka dziewczyny!!!!:-)

O ludzie dopiero was doczytałam :-p ale naskrobałyście......:szok:

Po pierwsze napiszę , że zgadzam się jak najbardziej z Didi i innymi, że trzeba uporządkować tą naszą listę. Ja nie lubię takiego bałaganu :no: a poza tym jestem "znana" z robienia list i porzadkowania i lubie jak wszystko jest na miejscu, niekoniecznie moj mąz to lubi:-p

Gabi kochana trzymam kciuki za wasz szybki powrót do zdrowia, kuruj się i uważaj na siebie i dzieciaczki :happy2:

Szwedka trzymaj sie biedaku, postraj się myśleć pozytywnie. A na pewno się wszystko ułoży i w kwietniu będziesz już tuliła swoją dzidziulkę :happy2:

Veyna witam i trzymam kciuki !!!

Malutka ale przygoda :szok: zawała bym chyba dostała !!!

A ja dziś aktywny dzień miałam. Rano zawiozłam męża , bo na 13 miałam do lekarza rodzinnego w sprawie tego mojego omdlenia. No i lekarka Polka okazała się bardzo sympatyczna:tak: ( w przeciwieństwie holenderki z recepcji:wściekła/y:) i dostałam skierowanie do kardiologa na 10 stycznia, więc dzień po powrocie z PL. Oczywiscie w PL też polecę do kardio, ale to juz szczegół .

Po lekarzu pojechałam połazić po sklepach i kupiłam sobie tym razem majteczki, koszulki do karmienia i bluzkę ciążową w H&M Mamma ;-)
Potem ugotowałam rosołek, odebrałam meża i prasowałam dwie godziny :baffled: bleeeeeee nienawidze prasowac, ale się uporałam jakoś. No i potem czytałam wasze bazgrołki.

Oki czytam dalej, bo narazie tylko jeden wątek obskoczyłam.:sorry:
 
mnie też się zdaje że jestem tu niemal codziennie aktywna;-) na pewno nie piszę w macówkach, chyba że 2006 - ale co do listy jest mi obojętnie
 
Nie za bardzo kumam o co z tą listą chodzi, bo nie ma mnie na niej widzę :confused:. Może za mało piszę :confused:.
Dzięki aha za wsparcie - nie sądziłam, że będzie tak ciężko :sorry:
didi - przesłałam ci dane do listy naszych maluszków, ale chyba jeszcze nie uaktualniałaś, albo coś źle wysłałam.
Życzę sobie i wszystkim spokojnej nocki i oczywiście przespanej:blink:
 
Koga jest aktywna, coś musiało się pomieszać ;-)

Ależ mnie M. zdenerwował. Zaczął się na mnie drzeć bez powodu. Że na kompie siedzę cały czas (przy nim nie siedzę, bo on zajmuje go na okrągło, dzisiaj pisałam mgr, to trochę posiedziałam), że obiecałam zrobić obiad, a nie zrobiłam (przecież jego tata ugotował wcześniej, to co, miałam robić drugi??!!). Później przeszedł do tego jaka ze mnie leserka i leń, że się całe dnie obijam, a od wszystkiego wymawiam się ciążą albo nauką. I tak jedzie po mnie pół godziny a ja ryczę jak bóbr, aż się trzęsę, bo na moje argumenty (choć nie uważam, żebym miała się z czego tłumaczyć)odpowiada "***** mnie to obchodzi". I tak się drze, że jak się przeprowadzimy, to będę musiała robić wszystko i pozwoli mi siedzieć na kompie dwie godziny (bo to jego komp). Ja nie chcę, żeby mojego małego kochanego dzidziusia wychowywał tyran!!!:wściekła/y: Ja byłam gotowa się poświęcić i próbować go zmienić, łudziłam się, że w stosunku do mnie będzie się zachowywał inaczej niż w stosunku do rodziców (ależ ze mnie idiotka :no:). I co teraz? Pokazuje się z najgorszej strony. Poszłam do domku mamusi i tak siedzę sobie i myślę, że dla mojego synka byłoby lepiej, gdyby tatuś był na dochodne, taki tatuś się stara i jest dobry. Zresztą - ślubu nie mamy, więc on nie na żadnych "praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny". I chociaż chciałam kiedyś ślub i suknię i cały ten kicz, cieszę się ogromnie, że do tego nie doszło. Cholera, jakie to gorzkie... :dry:
Ja nie mówię, że on jest na wskroś zły, bo ma naprawdę cudowne cechy, tylko w tej chwili nie mogę ich sobie przypomnieć... :zawstydzona/y:

Przepraszam za to męczenie, ale musialam się wygadać :zawstydzona/y:
 
Kamile85 nie przejmuj się i nie rycz :tak: nie warto!!!
To są właśnie faceci, im nic nie przetłumaczysz :wściekła/y: Szkoda nerwów :no:
Wyśpij się porządnie i zaśnij z nastawieniem, że jutro przyjdzie nowy lepszy dzień :-)
 
reklama
jak to kwietniowki bez kogi? absolunie nie!koga musi byc.koniec kropka.

Kamile kochana rozumiem Cie !! dobrze,ze piszesz do nas,moze troszke ulzy:sorry:
no ale mam nadzieje ze nie bedzie az tak strasznie i sie pogodzicie :tak:bycie samotna mama jest trudne,daj mu szanse.Pobadz u mamy,ochlon i przemysl.Taka chwilowa rozlaka dobrze robi.Jutro wszystko bedzie lepiej wygladac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry