hej dziewczyny witam sie z wami. co do m. i klotni z nimi to ja w pierwszej ciazy tez klocilam sie z nim a ubrania pakowalam kilka razy
nawet jak olek mial z pol roku to sie spakowalam i pojechalam do rodzicow, moj m. wytrzymal 30 min i przyjechal po nas zabral bez slowa rzeczy nas wpakowal do samochodu i juz sie nie wyprowadzam, co nie znaczy, ze sie nie klocimy. zauwazam, ze to z powodu drugiej ciazy, zdaza sie nam to częściej znowu pelno obaw jak sie nam wszystko ulozy, czy dzidzia bedzie zdrowa i jak sie urodzi. a jeszcze moj tata chory:-( ja jeszcze niedawno ryczalam przy kazdej nawet najmniejszej sprzeczce, ale ostatnio zmienilam taktyke i placze jak moj m. nie widzi, a przy nim jestem twarda, przestaje sie do niego odzywac i to go tak wkurza, ze to on malo nie eksploduje
polecam.
nawet jak olek mial z pol roku to sie spakowalam i pojechalam do rodzicow, moj m. wytrzymal 30 min i przyjechal po nas zabral bez slowa rzeczy nas wpakowal do samochodu i juz sie nie wyprowadzam, co nie znaczy, ze sie nie klocimy. zauwazam, ze to z powodu drugiej ciazy, zdaza sie nam to częściej znowu pelno obaw jak sie nam wszystko ulozy, czy dzidzia bedzie zdrowa i jak sie urodzi. a jeszcze moj tata chory:-( ja jeszcze niedawno ryczalam przy kazdej nawet najmniejszej sprzeczce, ale ostatnio zmienilam taktyke i placze jak moj m. nie widzi, a przy nim jestem twarda, przestaje sie do niego odzywac i to go tak wkurza, ze to on malo nie eksploduje
polecam.


I bardzo Cię przepraszam 
