reklama

Kwiecień 2009

reklama
a ja wlasnie wrocilam ze spacerku ze swoim mezusiem;-) w zwiazku z tym, ze woda nie naprawiona na poprawienie nastroju zabral mnie na kebabka i na spacerek po miescie:tak::-) mam nadzieje, ze po tym bedzie mi sie dobrze spalo, bo spory kawalek na swiezym powietrzu przeszlam;-)
Margaret80 ja chodze prywatnie do gina i za ktg i usg musze dodatkowo placic.. usg kosztuje 50zl, a ktg 40.. nio, ale tak jak juz gdzies pisalam, mam takiego lekarza, ktory nie naciaga swoich pacjentow i jesli nie widzi potrzeby to nic dodatkowo nie zleca:tak:
Kamile85 moj maluszek po 2 dniach mega aktywnosci tez jest dzisiaj spokojny;-)chyba odpoczywa:tak:jesli chodzi o lezenie na prawym, a nie na lewym boku jest to zwiazane z ulozeniem zyl, czy tetnic, tego akurat nie pamietam;-) lezac na prawym boku powoduje sie nacisk na te zyly, dlatego zalecane jest lezenie na lewym.. ja wsumie mialam ostatnio pytac jak to jest u was z tym lezeniem, bo mi na lewym boku jest nie wygodnie i jak leze wlasnie na lewym boku to synus o dziwo jest spokojny:dry: a wszedzie pisza, ze lezac na lewym boku dzidzia daje o sobie znac.. z kolei jest mi wygodnie na prawym boku i synusiowi chyba tez, bo wtedy sie tak fajnie wierci;-):tak:
 
To właśnie chodzi o tą żyłę. Po prawej stronie idzie jakaś główna, którą macica uciska jak leżymy na prawym boku. Ale ja jakoś leżę i na lewym i na prawym i nic się nie dzieje. Nie mogłabym tak cały czas na jednym, bo dla mnie te dwa boki to i tak zbyt małe urozmaicenie pozycji:sorry2:
Na ruchy mojej małej nie ma zadnej reguły, rusza się jak chce i kiedy chce i jak jestem w różnych pozycjach :)

No właśnie zobaczymy jak to u mnie bedzie z tym KTG. Znalazłam już na stronie przychodni ze kosztuje 30zł, ale pytanie jak często i kiedy mi lekarz zleci. Bo rozmawialam z kolezanka i ona też prowadziła ciąże w tej przychodni co ja i miala KTG tylko robione w 38, 39 i 40 tygodniu. A wizyty do konca ciąży miała co miesiac, nie częsciej...hmm
 
u mnie Zuziak też daje znać o sobie bardziej gdy jestem na lewym boku:tak:. Ale ogólnie siedzi sobie z główką u góry- dziś nawet ją fajnie szło wyczuć- i kopie w pęcherz:szok:
Ja nadal chora, kaszel mnie rozsadza a mąż w pracy. Szkoda,że teraz ten krach, bo niby nic mu nie zagraża, ale gdyby było normalnie to siedziałby z nami a nie dzwonił co godzinę:baffled:. Smutno mi trochę bez Niego:sorry2: ale cóż takie życie. Ważne,że ma pracę, podwyżkę dostał i jego pozycja w zakładzie jest pewna.
Ale ja jakoś przez tę chorobę smutas jestem. w niedzielę nawet na Mój brat niedźwiedź ryczałam:sorry2: Koleżanka z pracy pocieszyła mnie,że i ona też przeryczała bajkę a w ciąży nie jest;-)
Pozdrawiam
 
nio a ja chodze do tego samego lekarza, ktory prowadzil ciaze mojego braciszka i paru moich znojomych i wlasnie ostatnio sie dowiedzialam, ze pod koniec to sie coraz czasciej chodzi.. wsumie juz duchowo nastawilam sie, ze od nastepnej wizyty bedziemy spotykac sie co 2 tygodnie, a pozniej co tydzien.. ale jak to bedzie to jeszcze zobaczymy:tak:
 
hejka!!

ja dzisiaj znowu padnięta jestem :-( nic mi sie niechce wróciłam wykończona z pracy i jeszcze musiałam zabrać pare rzeczy do domu :baffled: kręgosłup mi już wysiada srednio 11 h siedze przed komputerem:baffled: w pracy plus w domu ale byle do piątku
dzisiaj oczywiscie standard nogi balony to sprzątaczka jak zaobaczyłą moje nogi to dała mi wiadro zimnej wody i siedziałm z nogami w wiadrze pod biurkiem:-D:-D tak o mnie dbają:-)

nawet nie wiem co pisałyście nie mam sił tego czytać ale wierze że wszytsko jest dobrze i że wizyty sie udały

i jeszcze od paru dni piecze mnie na środku pod piersiami a nad brzusiem to chyba żołądek i piecze jak cholender z przerwami hmmm:confused: macie może też coś takiego??

nic zmykam sobie już odpoczywać jutro na 6 ide do pracy ojejku jak ja wstane:szok:

miłej nocki i buziaki dla malestw:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry