reklama

Kwiecień 2009

I ja się witam, dzisiaj bardzo tu spokojnie... Muszę kupić serek i szczypiorek i ogórki kiszone :-D
Jestem przeciwna ciszy jedzeniowej, gdyż dzięki niej mam pomysły na to, co zjeśc, a często nie mam na nic ochoty. Cóz, dzięki wam nie głoduję :tak:
M. dzisiaj zapytał, czy jedziemy zamówić ten wózeczek z Tako, bo nie wiadomo ile sie czeka, a ja zamiast sie cieszyć, to mi sie smutno zrobiło, bo to początek 32 tygodnia i troche się jeszcze boję robic większe zakupy, choć nie mam podstaw, a trochę nie wyobrażam sobie tego, ze dzidziuś z brzuszka bedzie sobie spokojnie leżał w łóżeczku czy wózeczku, wogole ja nic nie wiem o byciu mamą!!! :zawstydzona/y:
No zobaczymy, chyba pojedziemy zamówić drzwi, to może do Tako wstąpimy jeszcze raz obejzeć ;-)
Aga - Twoje życie, Twój wybór i nikomu nic do tego :tak:
 
reklama
Zgadzam się czas leci w zastraszjącym tempie, jeszcze niedawno na moim suwaczku było drugie okienko a za parę dni będzie ósme. :szok:

Wczoraj wieczorem wróciłam padnięta: wizyta kontrolna, lunch z moim M, zakupy i wieczorem szkoła rodzenia. Mieliśmy wykład z pielęgnacji noworodków. Trochę tego jest. ;-) Dostaliśmy też próbki różnych kosmetyków. Najpierw popróbuję na sobie, tak poradziła pielęgniarka, mam wrażliwą skórę więc pewnie co będzie dobre dla mnie, będzie i dla dziecka. Właściwie zdecydowałam się już na kosmetyki Bübchen, używam dla kobiet w ciąży i jestem bardzo zadowolona. :tak:

Poruszany był temat podziału obowiązków, więc i ja zabiorę głos. U nas też jest układ partnerski. :tak: Gotuję głównie ja, bo mój M jakoś ani zdolności ani zapału do tego nie ma, a jak ja nie mam ochoty to po prostu idziemy na dobre jedzenie. Sprzątamy razem, ja odkurzam mieszkanie i myję podłogi (mam świetnego mopa), a on gruntownie czyści łazienkę (ja tego nie cierpię). Mój M chodzi do pracy w koszulach więc sam je sobie prasuje, ja całą resztę. Pierze pralka, naczynia zmywa zmywarka. Nie jest to sztywny podział ról, więc czasem zdarza się, że ja nic nie robie a mój M wszystko. ;-) Poza tam ja uwielbiam robić takie typowo „męskie“ roboty (remonty, malowanie, tapetowanie, itp.) i mam z tego mnóstwo frajdy. Mojego M raczej takie roboty nudzą.
 
U mnie pomidoróweczka kipi - zjemy z niunią i jedziemy do Fikolandu, bo pogoda nie sprzyja spacerkom, a siedzenie w domu może zmulić. Do zobaczonka po powrocie :-)
 
Witajcie babiszonki
moja mloda od wczoraj szaleje na caleo juz brzuch mnie boli od jej fikolkow i kopniakow..a ma przeciez czym kopac..heheh...dodatkowo cisnie na pecherz
-teraz może utworzymy NOWY ZAMKNIETY tylko nasz i tylko z zaufanymi dziewczynami które długo piszą i znamy sie z postów a nie co zrobiła wspomniana nikt...że spęd ludzi zrobiła na zamkniety że każdy kto chciał miał dostep to mija sie z celem takiego wątku. więc sprawa jest otwarta :-)

nowego Watku Zamknietego nie utworza ..ale moga zaktualizowac liste dziewczyn...ktore maja miec dostep.. no i np..pousowac tematy ktoryh nie ma byc a zostawi np..zdjecia..

moge napisac do moderatora i admina w tej sprawie
 
Szwedka- mniam mniam, pomidoróweczka, już po zakupach jestem i planowałam dziś naleśniki z dżemem i bitą smietaną a teraz chce mi się pomidorowej. Pójdę na kompromis i zrobię na deser ciasto drożdżowe.

Oj tak, ten czas leci za szybko jak dla mnie, w sumie 2 miesiące mi zostały, niby wszystko mam a boję się że nie zdążę, hmm. Pamiętam jak na początku ciąży pisałam tutaj że to piękny czas i szkoda że tak krótko trwa, wtedy niektóre z kwietniówek się oburzyły i stwierdziły że to długo te 9 miesięcy.

Aga- olej gadanie ludzi, musisz zrobić tak jak podpowiada Ci serduszko.
 
zeczywiscie czas bardzo szybko zasowa zanim sie obejrzymy to bedziemy na porodowkach.
co do zamknietego to rzeczywiscie moze to i dobry pomysl.
u mnie dzis na obiad bigos. niam niam
 
reklama
hej dziewczyny:)
mnie na dal katar meczy i w ogole jakos tak sie czuje niefajnie...:zawstydzona/y: oczy mnie do tego zaczely szczypac.... poprobuje dzisiaj jakis domowych sposobow na ten katar:dry:
dzisiaj rano moj maluszek tak sie strasznie rozepchnal w brzuszku ze normalnie twardy jak kamien byl:szok: nigdy wczesniej tak nie mialam, a do tego jak przekrecalam sie z boku na bok to tak delikatnie pobolewal w dole brzucha.....:confused: nie wiem co on tam wyprawia:sorry2:
a jutro w koncu powitam Polske:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry