Hej dziewczynki!!!!!
Długo sie nie odzywalam, ale melduje sie, że żyję

co prawda nie najlepiej, ale jakoś daje radę ;-)
Nadal męczą mnie pozostałości grypy, czyli katarek i kaszel, ale dzięki Bogu nie mam już gorączki
Co do bólu krocza to nie ustępuje, mimo że leżałam 3 dni praktycznie plackiem

nie wiem co to jest , ale może to coś ze spojeniem łonowym..... poprostu coś mnie chyba trafi......

jak do tej pory czułam się świetnie... a jak mnie wszystko dopadło to czuję się jak kaleka
Teraz siedzę u teściów od soboty, bo oni pojechali na jakieś tam leczenia kregosłupów do Ożarowa a ja pilnuję domu i pupila naszego, który jest narazie pod ich opieką.
Witam nową kwietniówke!!!!
Madzia_Singh gratuluję pomyślnego rozwiązania sprawy
Aniołku uważaj na siebie
Margaret i klucha trzymam kciuki za wizyty
Kochane tym co chore zdrówka
Ja dalej idę pogrążać się w swoich dolegliwościach, które zamieniają mój pobyt w Polsce w koszmar. Mam już dość........

Kurczę raczej należę do tych twardych, ale na te bóle krocza jestem bezradna i chyba pójde do łazienki sobie popłakać. Poza tym to ja nie umiem nic robić powoli oj dobra...dość już tych smutków.
Pozdrawiam Was z śnieżnych Mazur!!!!