koga
Mama Maksa i Julka
malutka- trzymaj się dzielnie, mi też się wydaje,że synek poprostu malutki i tyle - dla Twojego spokoju poszłabym do innego lekarza na konsultację - tzn na usg, ale nie mówiąc, że Twój prowadzący widzi jakieś nieprawidłowości - może poszukaj w krk jakiegoś specjalisty od usg - oni mają swoje stowarzyszenia - w necie powinno coś być - ja tak zrobiłam po info o zbyt krótkich nóżkach u Maksa - bo wyłam jak bóbr, a okazało się, że lekarz od usg trochę mało doświadczony był
i ten drugi tak mnie uspokoił, że zlałam konsultacje, które tez mi po 3 tyg. wyznaczono ;-) stwierdziłam, że nie ma co się więcej w nerwy wprowadzać
i ten drugi tak mnie uspokoił, że zlałam konsultacje, które tez mi po 3 tyg. wyznaczono ;-) stwierdziłam, że nie ma co się więcej w nerwy wprowadzać
moj tata ze swoja zona tez mi powiedzieli, ze nie kazdy rodzi duze dziecko, nio ale poki co emocje jeszcze mi nie opadly i jakos nie moge sie przestac przejmowac
wsumie wszystko bylo wmiare dobrze, dopoki lekarz nie uzyl stwierdzenia, ze za 3 tygodnie zobaczy czy "opozniony rozwoj" sie utrzymuje, albo nie daj boze nie poglebia
we wtorek byłam u gina i powiedziała mi że to boli mnie bo podczas podróży za dużo siedziałam i powinno minąć, ale nie mija.....no nic zobacze jeszcze...jak coś to będę do niej dzwonić 
Jakieś 12 lat temu zdiagnozowano u mnie lekką wadę serca, wypadanie płatka mitralnego. Na wizycie u kardiologa na początku ciąży (denerwowałam się czy mogą być jakieś komplikacje w ciąży) okazało się, że mam kompletnie zdrowe seducho. ;-)
a nio nic nie mecze was juz opowiesciami na temat tej kobiety, bo nie chce byc monotematyczna;-)
