juz jestem poszlo szybko ale bolesnie, mialam sciagana krew z kolana bo niestety kolano wyskoczylo ze stawu a wracajac ucisnelo naczynia krwionosne(czy jakos tak)i zrobil sie krwiak, naszczescie obeszlo sie bez gipsu, mam smarowaac kolano zelem przeciwbolowym i chodzic w opasce przez tydzien potem kontrola u ortopedy czy aby nietrzebabedzie punkcji powtarzac, ortopeda sie smial ze 4 raz to samo kolano(lewe) prawe narazie bylo uszkodzone tylko 2 razy:-)
ja to jednak mam pecha.
Aniolku zel i opaska jak najbardziej ok, ale polecam oklady z lodu - albo kompres zelowy, albo fasolka szparagowa. Nie bezposrednio na skore, najpierw owin to w bawelniana scierke -i tak przez 10 minut trzymaj trzy razy dziennie - wierz mi, dziala jeszcze lepiej niz zel;-) i uwazaj na siebie!!! ;-) najwazniejsze, ze wiezadla cale;-)
Aniołku wiem jak boli kolano bo zabieg na biodra miałam i przez to siadło mi kolano. Skończyło się zastrzykami 3x160 zl tydzień po tygodniu.Pomogło i dziś chodzę normalnie.
Kochana to ja Ci zazdroszcze....ja mialam w sumie 15x170 a i tak sie okazalo, ze uszkodzenie chrzastki jest zbyt duze...mialam miec kolejna operacje w sierpniu, ale Junior sie pojawil;-)
A ja chciałam się przywitać.Jestem kompletnie zielona jeśli chodzi o fora.Termin mam na 12 kwietnia ale w święta w szpitalu leżeć mi się nie uśmiecha. Nie wiemy co nam się"wykluje"i jeśli w tym tygodniu ktoś ze znajomych się o to zapyta to zamorduję... To będzie potraktowane jak zbrodnia w afekcie? Miłe panie uważajcie na siebie...
Witaj
Adusia;-) a pewnie ze w afekcie, pamietam, ze na studiach przy okazji zajec z psychiatrii sadowej profesorka mowila o kobiecie uniewinninej za zbrodnie na mezu ze wzgledu na zespol napiecia przedmiesiaczkowego - a ciaza to dopiero burza hormonalna:-) ja reaguje nerwowo na kolejne pytanie - jak sie czujesz?
na dolnej granicy normy, ale nadal NORMY
Malutka !!!!
malutka- trzymaj się dzielnie, mi też się wydaje,że synek poprostu malutki i tyle - dla Twojego spokoju poszłabym do innego lekarza na konsultację - tzn na usg, ale nie mówiąc, że Twój prowadzący widzi jakieś nieprawidłowości - może poszukaj w krk jakiegoś specjalisty od usg - oni mają swoje stowarzyszenia - w necie powinno coś być - ja tak zrobiłam po info o zbyt krótkich nóżkach u Maksa - bo wyłam jak bóbr, a okazało się, że lekarz od usg trochę mało doświadczony był

i ten drugi tak mnie uspokoił, że zlałam konsultacje, które tez mi po 3 tyg. wyznaczono ;-) stwierdziłam, że nie ma co się więcej w nerwy wprowadzać
swiete slowa!!!!!!!
Problemem jest, że ludzie a zwłaszcza rodzice mają z góry określone oczekiwania w stosunku do dzieci czy danych osób. I jak tylko dziecko robi coś inaczej czy mam inne spojrzenia na daną sprawę to zaczynają się tarcia.
Niestety tak było, jest i pewnie będzie... :-(
Dlatego ja nie mam kompletnie żadnych założeń czy oczekiwań w stosunku do mojego synka, czy ewentaualnch następnych pociech, typu:
- żeby się mną opiekował na starość (na starość mam nadzieję jakoś sama sobie radzić bez obciążania dzieci);
- żeby został np. lekarzem czy prawnikiem (nieważne co postanowi robić w życiu, może paść kozy, byleby był szczęśliwy);
- żeby słuchał się mnie i szanował (wiem, że na szacunek trzeba sobie zapracować nawet u własnego dziecka).
Chcę mieć dzieci bo czuję taką wewnętrzną potrzebę, bo mogę kogoś bezinteresownie kochać i być kochaną, bo posiadanie dziecka to wielka przygoda i frajda, która zmienia człowieka i wiele go uczy o sobie i o życiu.
sie powtorze
swiete slowa!!!!
Ufff doczytane, poodpisywane:-)
A ja mam dzisiaj taie dzien za soba, ze nic tylko isc spac... pojechalam po autko, stalo juz u tesciow pod blokiem, w planie mialam odebra wyniki, ale ruszylam, a tu mi cos palona guma zajezdza...zadzwonilam do kumpla mechanika, kazal mi przyjechac. Juz prawie u niego bylam, a tu spod maski mi dym idzie...docisnelam, nawet mi sie pershing nie slizgal na zakretach, wjechalam z impetem na plac, podnioslam maske, wyrwalam torebke i panel z radia (czemu nie cale radio to tez nie wiem hihi), wpadlam na warsztat i sie dre - ratunku!!!! no i sie okazalo, ze sie wytapial silniczek z wycieraczek....
M odebral mnie, ja znowu bez autka, posiedzialam u tesciowej, po czym zaczelo mnie bolec jeszcze bardziej pod mostkiem. Wiec M zawiozl mnie do szpitala na izbe przyjec, i do tej pory jestem w bardzo powaznym pozytywnym szoku. Spedzilam tam w sumie 4 godziny, ale zostaly mi zrobione chyba wszystkie mozliwe badania, lacznie z testami na antybiotyki.... wyszlam stamtad z wynikami morfologii ( o dziwo w koncu w normie, ostatnie badania mialam w listopadzie i byly do bani) oraz zdiagnozowanym ostrym zapaleniem oskrzeli. Lezenie i antybiotyk przez 6 dni. No to se pochodzilam. A wszystko przez M, bo mi koldre w nocy zabral:-)
Post gigant:-):-):-) slodkich snow wybierajacym sie spac, ja jeszcze poczytam forum;-)