reklama

Kwiecień 2009

hej! dzięki za gratulacje - teraz możemy przystąpić do kupna wózeczka:tak:

Ma Dunia, skunkanka - takie włąsnie podejście "my wiemy lepiej jak macie żyć, bo jesteśmy starsi" doprowadziło do obecnego zerwania kontaktów przez teściów - ja tam się w dyskusje z nimi nie wdawałam, poprostu robiliśmy jak uważamy i to była obraza majestatu - podsumowaniem były słowa teściowej - psychologa nota bene - że "najgłupsze zdanie jakie w życiu słyszała to to, że wolimy się uczyć na własnych błędach", ech:dry:

malutka - mama pewnie czuje się strasznie zazdrosna i pokrzywdzona przez wszystkich:dry: co oczywiście nie usprawiedliwia jej celowo przykrych zachowań

co do szarego mydła - nie wiem czy wiecie, ale "biały jeleń" występuje też w płynie w kulturalnym dozowniku:tak: do przemywania po każdym skorzystaniu z toalety po porodzie uważam, że niezastąpiony!

a ja dziś miałam fatalny dzień - tzn. fatalnie się czułam, jak jeszcze nigdy!!:-( czułam się jakby mnie coś brało, ból głowy, ból w kościach, totalny brak apetytu i mega zgaga i mdłości - nic prawie nie jadłam, strasznie chciałam poleżeć a nie mogłam, bo momentalnie robiło mi sie okropnie niedobrze i to w każdej pozycji - w końcu poszliśmy na sanki (bo Poznań totalnie zasypany) i wymroziłam się i mi lepiej:happy: - na sanki brzmi szumnie - oczywiście moje dziecko musi być inne - po naszych polach jeździły auta ciągnące sanki z dzieciakami - a my szliśmy z ... kosiarką:baffled: a tatko ciągnął puste sanki:-D
a, no i synek napisał dziś sam na kompie słowo - MAMA:sorry2: - okazało się że zna jeszcze kilka innych literek:szok: to niesamowite jak chłonne są dzieci i jak warto sensownie poświęcać im czas i jakie to fajne uczucie widzieć jak taki mały człowiek się rozwija - z tego powodu głównie strasznie cieszę się na drugiego bąbla, tak też się łudzę, że będę go lepiej rozumiec i jego potrzeby:happy: ale się rozpisałam ... ale z dziećmi naprawdę można dużo robić i nigdy nie jest za wcześnie
 
reklama
czesc babeczki

podczytuje was ale nie mam kiedy napisac cos wiecej.


bylam u kardiologa...mam wade serducha, niegrozna ale moze miec wplyw na porod..

najlepsze ze 11 lat temu przy badaniu echa serca stwierdzono mi ta wade, ale zbagatelizowali, nic nie robili - mysleli pewnie ze dziewczynka rosnie...
a dzis to wylazi.. ciemno przed oczami, zawroty glowy i kolatanie serducha, o zadyszce nie wspomne.

w srode mam jeszcze badania.. zobaczymy co i jak bedzie.

odechciewa mi sie wszystkiego.

lecimy ze Skarbem na nauki przedmalzenskie.

milego wieczorku baby
 
witajcie, ja dzisiaj wkurzona:wściekła/y: o tak, bylismy u kuzynki m. na obiedzie z tesciami no i m. z tesciem wypili troche i cala droge mnie wkur..... ze zle jade, bo za szybko, za wolno, po co zwalniam:wściekła/y: paranoja, juz mialam ochote ich wysadzic albo wrzasnac zeby sie zamkneli.
malutka powodzenia na wizycie u mamy i uwazaj na te garnki
gabi daj rodzinie nacieszyc sie mlodym;-)
bubasek mam nadzieje, ze badania wyjda dobrze:tak:, trzymam kciuki
koga gratuluje zakupu:tak:
juz nie wiem co komu jeszcze mialam odpisac ide lokowac olka w lozku
 
Dzisiaj generalnie chyba jakis lipny dzien jest... Dobrze, ze jutro poniedzialek i zaczynamy od nowa - oby bylo lepiej i niech moc bedzie z nami;-)
 
uhuhuhu znalazlam punkt zaczepienia, w ktory bede kierowac negatywna energie - jak mnie strasznie dziala na nerwy ta reklama ING najnowsza!!!! no po prostu masakra!!!!! :tak::tak::tak:a tak lubialam Konrada...:zawstydzona/y:
 
Dzień lipny - to prawda.
My z M w temacie remontu kuchni zaczynamy się różnić włączając w to nasze poglądy. Ten remont mnie już dobija choć się nie zaczął.:zawstydzona/y:
Jutro mam wizytę u gina i liczę na to, że pozwoli mi wrócić do pracy :rofl2:. Choć dziewczyny się dziwią, ale to dla mojej psychiki wskazane. Najgorsze, że na czas remontu będę musiała się wyprowadzić :crazy: No cóż - może zapiszę się do szkoły rodzenia?
 
bubasku trzymam kciuki by wszystko było ok

Jutro z K jade do Zielonej Góry, on na egzamin, a ja pochodze po Focusie - może jakąś torebkę sobie kupię :-D, a jak czas nam pozwoli i K nie będzie musiał wracać do pracy to pojedziemy wózki oglądać :-)
 
Madziu bardzo się cieszę :) Moja koleżanka też czeka teraz aż pozwolą jej zostać panią Singh i mam nadzieję że u niej też się uda
napewno si euda. Musi byc uparta i postawic na swoim. jak ja wyrzucaja drzwiami musi wchodzic oknem z USC tak trzeba...

Czy twoj akolezanka nie ma przypadkiem na imie Łucja??
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry